| 37 | W legowisku jadowitego węża

140 13 1
                                    


***

Naruto, Mikaira, Sakura oraz Yamato biegli drogą, którą wcześniej pokonali Orochimaru, Kabuto i Sai. Klon Yamato dalej był na miejscu i miał informować na temat podejrzanego zachowania zbiegłych ninja lub zmiany ich miejsca kryjówki

- Naruto, Mikaira.- zaczęła Sakura po długim milczeniu między nimi.- Tym razem na pewno odzyskamy Sasuke-kun!- powiedziała pewnie

- Tak!- potwierdzili równie pewnie i zdeterminowani

Reszta drogi minęła im w ciszy, gdy w końcu dotarli na odludzie, gdzie znajdowały się niewielkie wzgórza, skały i pojedyncze drzewa bez liści. Na miejscu czekał już klon Yamato, który miał ich poinformować o szczegółach

- Wejście jest przed nami, pod tymi skałami.- poinformował klon

- Więc pod nimi znajdziemy Sasuke.- stwierdził Naruto spoglądając na trzy podłużne skały, stojące obok siebie

- Jest duże prawdopodobieństwo.- potwierdziła Sakura\- 

- Byakugan!- powiedziała Mikaira i za pomocą swojego dojutsu zaczęła przeglądać podziemia

- Znalazłaś coś, Mikaira?- zapytał Yamato

- Pod nami znajduje się sieć korytarzy z kamienia. Przez ściany przenika chakra, więc ciężko cokolwiek przez nie dostrzec.- odpowiedziała

- To więcej informacji niż byśmy chcieli.- stwierdził .- Przed wejściem będziemy musieli omówić parę ważnych spraw.- dopowiedział zaraz, na co białowłosa dezaktywowała dojutsu

- Dobrze. Ruszajmy, dattebayo!- powiedział pewnie Naruto idąc w stronę skał

- Zaczekaj!- powiedział Yamato zatrzymując go dłonią. Następnie drugą dłonią dotknął swojego klona, który zmienił się w drewno i powrócił do postaci nasion.- Najpierw musisz to połknąć, Naruto.- powiedział podając mu nasiono, co zaskoczyło resztę.- W porządku. Nie ma się o co martwić.- powiedział uspokajająco, po czym wyciągnął drugą dłoń, gdzie również znajdowały się dwa nasiona.- A to dla was, Sakura, Mikaira.- zwrócił się do dwóch kunoichi.- Dzięki temu będziemy mogli się odnaleźć, jeżeli się rozdzielimy.- wyjaśnił zaraz

- N-Na serio?- zapytał zaskoczony Naruto, pierwsze słysząc o czymś takim

- Jesteś w stanie to zrobić?- zapytała Sakura biorąc nasiono w dłonie.- Co to jest?- zapytała przyglądając się ziarenku

- Zasadniczo, te nasiona wykorzystywane są do śledzenia. To jedno z narzędzi ninja, reagujące tylko na moją chakrę. Identyczne wrzuciłem do ubrań i jedzenia Saia.- wyjaśnił zaraz podając pozostałej dwójce nasiona

- Yamato-taicho, a czy na mnie to podziała? W końcu jestem użytkowniczą tego samego kekkei genkai.- zapytała zainteresowana Mikaira

- Powinno zadziałać.- odpowiedział krótko sam do końca nie będąc pewny, podczas gdy reszta zastanawiała się, kiedy on to podłożył

- Rozumiem! To dlatego byłeś w stanie go wyśledzić.- powiedziała Mikaira

- Yamato-taicho, kiedy to zrobiłeś?- zapytał zainteresowany Naruto

- Pamiętasz? Wyszedłem z gorących źródeł przed wami.- odpowiedział

- Och tak...- potwierdził przypominając sobie gorące źródła i wspólny posiłek.- Tak, pamiętam jak wyszedłeś przed nami, dattebayo!- potwierdził pewniej

- Teraz rozumiesz, dlaczego wydałem własne pieniądze, żeby zaprosić was do gorących źródeł na pyszny posiłek?- zapytał Yamato

- Więc miało to służyć nie tylko temu, żebyśmy się lepiej poznali.- stwierdziła Sakura powoli rozumiejąc jego plan działa od samego początku

- Tsunade-sama ostrzegała mnie, żebym miał oko na Saia. I tak zrobiłem. Dobrze, że poczyniłem pewne kroki. Ale mniejsza o to. Pośpieszcie się i połknijcie je!- polecił, na co trójka posłusznie połknęła nasiona.- Dobrze! Ruszamy!- powiedział Yamato

- Tak jest!- potwierdzili równo




***

- Ledwo wyczuwam ludzką obecność.- poinformował Yamato po wstaniu z ziemi.- Możemy chyba założyć, że wewnątrz jest tylko kilku przeciwników. Ale bądźcie czujni! Walczymy z Orochimaru. Saia też musimy traktować jak wroga.- założył.- Zacznę infiltrację, za mną pójdzie Mikaira, Sakura i na końcu Naruto.- powiedział

- Jak się tam dostaniemy?- zapytała Sakura zakładając rękawiczki na dłonie

- Podręcznikowy przypadek. Aby wejść do podziemi, użyjemy techniki żywiołu Ziemi. Stworzę tu tunel. Kiedy będziemy dostatecznie głęboko, zacznę zakrzywiać tunel tak, żeby wyszedł na główny korytarz jaskini.- wyjaśnił zaraz, na co wszyscy zgodzili się na taki plan.- Tak więc, zaczynamy!- powiedział składając dłonie. Zawiązał pieczęcie, po czym uderzył dłonią w ziemię, a w jej miejscu utworzył się tunel.- Skaczcie, gdy usłyszycie sygnał. No to idę!- polecił, po czym wszedł jako pierwszy

Niedługo potem rozniosło się gwizdnięcie, co było sygnałem. Pierwsza wskoczyła Mikaira, potem Sakura i Naruto

-Tak jak mówiłam. Baza jest otoczona skałą z chakry.- powiedziała Mikaira dotykając kamienia

- Pozwól mi. Rasengan zaraz się z tym upora, dattebayo!- powiedział pewnie Naruto

- Zwariowałeś?- zapytała zła Sakura.- Tak silny atak od razu nas wyda!- zauważyła

- Gdy się włamujesz, musisz być wyjątkowo cicho.- stwierdził Yamato

- Więc jak się tam dostaniemy?- zapytał

- Mam!- zawołał Yamato zwracając na siebie uwagę.- Przy litej skale, jedyne co musisz zrobić, to wywrzeć nacisk na małe pęknięcie...- mówił dotykając pęknięcia, a jego palec zamienił się w drewno, które przeniknęło do skały robiąc przejście najciszej jak to możliwe.- Właśnie tak.- dokończył.- Postarajcie się maksymalnie wyciszyć swoją chakrę. Chyba, że chcecie, żeby Orochimaru nas znalazł.- polecił im

- Byakugan!- powiedziała szeptem Mikaira rozglądając się.- Nikogo w pobliżu nie ma.- poinformowała, po czym dezaktywowała Byakugana

- Wychodzimy!- powiedział, po czym wszyscy wyszli przez otwór.- Jak na razie infiltracja przebiega bez przeszkód. Najpierw poszukajmy Saia.- oznajmił, po czym się skupił.- Jest gdzieś tam.- powiedział i ruszyli wszyscy za Yamato

MIKAIRA  - *Naruto Shippuden* | ZAKOŃCZONE |Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz