Prolog

22 2 0
                                    

Dziewczyna obudziła się bardzo wcześnie. Wstała i podeszła do   jasno-brązowej szafy. Z komody wybrała sportowy komplet ubrań.  Poszła do łazienki. Nastolatka miała na sobie  zielony  podkoszulek z krótkimi rękawami, spodenki były koloru turkusowego, a za to adidasy brązowe.
Dziewczyna spojrzała w lustro.  Jej długie jasne  blond-włosy sięgające aż do pasa były całe  rozczochrane. Nastolatka zaczęła czesać, gdy nagle zauważyła, że one się świecą. Postanowiła powiedzieć to swojej ciotce, która dziś miała przyjść, ponieważ jej rodzice mają jechać z półroczną siostrą  do szpitala. Nastolatka zeszła  na dół i zauważa, że ciotka już dawno przyjechała. 

-Nareszcie jesteś Julita... - Powiedziawszy to ciotka podeszła do niej i ją przytuliła.
-Tak jestem i czy możemy później o  czymś porozmawiać?-Spytała ją dziewczyna.
-Tak możemy, a co się stało?- Odpowiedziała jej zmartwiona ciotka.
-Już mówiłam później powiem...-Odparowała  nastolatka.
-No dobrze.. Śniadanie jest już gotowe na stole czeka na Ciebie, a rodzice już dawno pojechali.-Rzekła pewnym siebie tonem ciotka co bardzo zdziwiło nastolatkę. Bo przecież nigdy tak nie mówiła. Po śniadaniu dziewczyna pobiegła do ogrodu.   Usiadła na hamaku i zaczęła czytać swoją ulubioną lekturę. Nie wiedziała, że ktoś ją obserwował, ale to na pewno nie człowiek, tylko zwierzę.  Wilkołak miał czarno-szarą  sierść, a oczy jego były żółte. Pazury były bardzo ostre. Dziewczyna nadal czytała, aż nagle znów się jej włosy zaświeciły. Nastolatka spojrzała najpierw na swoje włosy, a później w krzaki tam, gdzie był wilkołak. Wstała odłożyła książkę  i podeszła do krzaków. Wilkołak natychmiast uciekł do drugiej kryjówki. Nastolatka to zauważyła, oraz chciała iść za nim, ale niestety musiała jej przeszkodzić ciotka, która jak zawsze przychodziła o niewłaściwej porze trzymając jej pamiętnik.

-Co to ma znaczyć, że potrafisz się porozumiewać z zwierzętami?! Czy o tym chciałaś pogadać tak?!-Krzyknęła na nią Ciotka Zofia wyraźnie zdenerwowana.
-Tak, ale co to ma wspólnego z tym, że musisz być, aż taka wściekła?! Czy ja o czymś nie wiem?!-Krzyknęła dziewczyna w stronę swojej ciotki, która była cała czerwona  od wściekłości.
-Nie miałaś prawa wiedzieć o sobie dopóki nie skończysz 18 lat. Właściwie jutro miałaś dowiedzieć się o sobie, ale jak teraz Ci się to pojawiło to proszę mogę Tobie powiedzieć prawdę.-Wrzasła ciotka, a wilkołak to słyszał i nadal obserwował tą scenę.
-Czyli moja rodzina i ty wiedzieliście o mnie tak?! A ja nic o sobie nie?!-Krzyknęła nastolatka na Zofię.  Jej ciotka się pomału uspokoiła i spojrzała na nią.
-Usiądź opowiem Tobie  prawdę o Twojej rodzinie...-Odparła spokojnie ciotka.
Dziewczyna usiadła na trawie, gdzie był rozłożony przez Zofie i tam była lemoniada i do tego ciastka.
-Więc tak...-Zaczęła jej ciotka- 

-Gdy się urodziłaś Twoja matka tak naprawdę nie zmarła, tylko  uciekła, aby Cię chronić przed  niebezpieczeństwem.. Niedługo później miałaś wtedy 5 lat, kiedy bawiłaś się przy drzewie  patykiem to.. Twój ojciec widział wilkołaka, który zawsze Cię obserwuje i tym wilkołakiem to.. był Twój brat. Tak na prawdę on od zawsze Cię obserwował na rozkaz Twojej matki. Ona jest królową stada wilkołaków. Ty za to masz żywioł fenixa legendarny.  Ty jako jej córka możesz zasiąść na jej tronie... Wracając do opowieści Ciebie poszukuje pewien mężczyzna o imieniu Alexander Fox.-Skończyła opowiadać  jej ciotka historię. Gdy nastał wieczór Nastolatka poszła spać nie miała ochoty jeść z jej ojcem, który zdradził jej mamę. Ale w krzakach czychało na nią niebezpieczeństwo.
===========================================================

Oto moja druga książka.  Słów jest 520. Mam nadzieję, że się wam spodoba.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Mar 29, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Uprowadzona 1Where stories live. Discover now