Wpierdolwithkindness
Gdy zadzownil dzwonek i już miałam wychodzić z klasy pani Szczota podeszła do mnie i powiedziała.
- Hope, twoje oceny z fizyki są coraz gorsze, rozumiem że masz z nią problem dlatego załatwiłam ci korepetytora. Wierzę że cię wiele nauczy.- Wtedy go zobaczyłam.
-COO - krzyczę zszokowana bo przed moimi oczami widzę Kazimierza stopkę, osobę która najbardziej nienawidzę z tej pierdolonej szkoły.
- Też podzielam twój entuzjazm księżniczko - mówi tym swoim irytującym spokojnym męskim hot aleniedlamnieoczywiście.exe głosem Kazimierz.
Wiedziałam że mam przejebane.
Opowiadanie pisane satyrą, treść może się okazać brutalna i rażąca. Jeśli ktoś to przeczyta, nie zapłacę za terapię.