maartinii
- Reads 635
- Votes 159
- Parts 6
Stanie z boku nie było możliwe, dzieląc rodzinną krew z Oskarem. Codzienność pachniała dla Matyldy studiem, fotelem z jej imieniem i redbullem, ale i tak to kochała. Dorastała wokół muzyki, już od najmłodszych lat jej brat otaczał ją surowymi melodiami wystukanymi na trzepaku pod domem - a z czasem przeniosło się to do prowizorycznego studia w pokoju dziewczyny.
Wiśnie stały się jej znakiem rozpoznawczym, kolor czerwony odzwierciedla jej ognistą osobowość, która idealnie wpasowywała się w styl życia Szymona.
Jeden nieplanowany wyjazd zorganizowany przez jej brata bez wiedzy Matyldy sprawił, że inaczej zaczęła spostrzegać pogubionego bruneta z wytatuowanym ciałem.
Jedna kartka papieru potrafi namieszać nie jednej osobie w głowie do tego stopnia, że pisze o niej piosenkę - o emocji, która nie opuszcza go na krok. Nie daje chwili oddechu, ale niesie za sobą ukojenie.
Ból staje się nie widoczny, a jej czerwone jak wiśnia usta cholernie przyciągające.