miraculous
3 stories
Rivière de larmes||Chat Blanc one-shot by sillybiharu
sillybiharu
  • WpView
    Reads 487
  • WpVote
    Votes 53
  • WpPart
    Parts 1
Pewnej burzowej nocy wszystko w Paryżu się zmieniło. Wystarczyło tylko jedno potknięcie, by spowodować dalszy, nieustający ciąg zdarzeń. Nic nie zwiastowało na zatrzymanie się ich. Wystarczyło, aby pewien ojciec postawił swój cel ponad bezpieczeństwo własnego syna. Wszystkie sekrety wyszły na światło dzienne, powodując przy tym coraz bardziej katastrofalne skutki. Kiedyś Paryż tętnił życiem, a teraz...? Adriena nie dało się powstrzymać. Obłęd, który był widzialny w jego oczach przejął nad nim całkowitą kontrolę. Bohater sam nie wiedział co się dzieje. Ocknął się dopiero, gdy czarne chmury zostały zastąpione słońcem, a pod wieżowcem, na którym się znajdował przepływała woda z Sekwany. Od tego momentu nazwał ten przepływ Rzeką Łez. Rzeką jego łez, cieknących co jakiś czas po jego policzkach. Łzy te były towarzyszyły mu przez cały czas, w którym żył samotnie. Chłopak prowadzi bitwę z wieloma superbohaterkami, ale i tak wie, że tylko jedna jest w stanie go uratować. Tylko ta jedyna jest w stanie pozbyć się demonów, które opanowały go całego, zmieniając jego światłość w ciemność. Rzeka Łez, jednak wypełniała się nie tylko jego łzami, ale także poległymi wersjami jego ukochanej. Okładka: @LadyGrandeNoir
Someone you loved | MIRACULUM ONE SHOT by Bluebell_Rosemary
Bluebell_Rosemary
  • WpView
    Reads 935
  • WpVote
    Votes 78
  • WpPart
    Parts 1
Po prostu kolejna smutna historyjka o pewnym samotnym Białym Kotku... Oparta na serialu ,,Miraculum: Biedronka i Czarny Kot" Thomasa Astruca i Jeremy'ego Zaga, inspirowana odcinkiem ,,Biały Kot". Alternatywne zakończenie. Zapraszam :D
Teatr marionetek  •••   Miraculous  ••• (Zakończone) by Caroline-Web
Caroline-Web
  • WpView
    Reads 249,496
  • WpVote
    Votes 16,032
  • WpPart
    Parts 53
Książce należy się korekta, więc systematycznie będę ją poprawiać, ale nie martwicie się, treść nie zostanie zmieniona ;) "Czuł na szyi jej oddech. Przekraczał właśnie pewną granicę, do której nie powinien się nawet zbliżyć. Mimo to, otulił ją ramionami jeszcze mocniej. Wtedy usłyszał szept od którego przeszedł go dreszcz: - Już nie mam nikogo Czarny Kocie." Masz plany na najbliższe dni, tygodnie, miesiące. Żyjesz marzeniami, które chcesz spełniać. Wtedy przychodzi dzień, w którym coś przestaje iść zgodnie z oczekiwaniami, a potem jest już tylko gorzej. Nie rozumiesz co się dzieje. Nie wiesz już komu można ufać. Milion myśli. Walka ze sobą i ze złem, które cię otacza. I ta wierna para zielonych oczu - twoje jedyne oparcie. 29.12.2020 #1 marichat #2 miraculous [Okładka mojego autorstwa. Wszelkie podobieństwa do innych opowiadań, są zupełnie przypadkowe.]