*druga część fanfiction "Sunflower"*
Czasami czekam, wpatruję się w szybę.
Rozglądam się, szukam wzrokiem.
Czego?
Ciebie.
To naiwne?
Nic poza naiwnością i nadzieją mi nie pozostało, skarbie.
Wystarczył jeden Twój dotyk.
Ruch.
Uśmiech.
Spojrzenie.
To wystarczyło.
Zawsze wystarczało, bym zakochiwał się w Tobie od nowa.
A jeśli mnie zostawisz...
Będę bał się wszystkiego.
Pamiętasz Harry'ego Potter'a? Opowiem wam inną historię, teraz głównym bohaterem jest ktoś inny. Nie będzie wojny czy bitwy. Chce opowiedzieć historię która zrodziła się w szkole magii.