<3
13 stories
I am NOT a Gilbert Blythe fan- Tłumaczenie Pl by fleurdedouche
fleurdedouche
  • WpView
    Reads 121,770
  • WpVote
    Votes 5,749
  • WpPart
    Parts 70
Po tym, jak Gilbert decyduje się zostać w Avonlei, on i Anne spędzają więcej czasu razem, spoglądając na zachody słońca, książki i te głupie, stare wtorkowe kolacje w Zielonym Wzgórzu. To oczywiście tylko duże, stare, puszyste fikcyjne szaleństwo. Opiera się to również na drugim sezonie, więc Cole wyprowadził się, Maryla ma okulary, a Gilbert zostaje w Avonlei. ------------------ Nie jest to autorskie, tłumacze za pozwoleniem autorki 😉 Autor: rqndomiss #1 awae 08.05.2020 #1 ania 17.02.2021 #1 anne 09.05.2021 #1 anianieanna 25.05.2021 #1 jerry 09.07.2021
Pamiętnik Samobójcy by niebyt_
niebyt_
  • WpView
    Reads 391,310
  • WpVote
    Votes 19,773
  • WpPart
    Parts 42
"Kiedy drzwi samochodu otworzyły się, ktoś wciągnął mnie do środka gwałtownym ruchem." +18 ________________________________ Okładka: Curried
𝐆𝐀𝐌𝐁𝐈𝐓 𝐊𝐑𝐎́𝐋𝐎𝐖𝐄𝐉 Fᴀᴋᴛʏ  by nikolettae03
nikolettae03
  • WpView
    Reads 33,269
  • WpVote
    Votes 2,769
  • WpPart
    Parts 100
Ciekawostki na temat serialu bijącego rekordy czyli „Gambit Królowej" ♟ 𝘊𝘩𝘦𝘴𝘴 𝘪𝘴𝘯'𝘵 𝘢𝘭𝘸𝘢𝘺𝘴 𝘤𝘰𝘮𝘱𝘦𝘵𝘪𝘵𝘪𝘷𝘦. 𝘊𝘩𝘦𝘴𝘴 𝘤𝘢𝘯 𝘢𝘭𝘴𝘰 𝘣𝘦 𝘣𝘦𝘢𝘶𝘵𝘪𝘧𝘶𝘭. 𝘐𝘵 𝘸𝘢𝘴 𝘵𝘩𝘦 𝘣𝘰𝘢𝘳𝘥 𝘐 𝘯𝘰𝘵𝘪𝘤𝘦𝘥 𝘧𝘪𝘳𝘴𝘵. 𝘐𝘵'𝘴 𝘢𝘯 𝘦𝘯𝘵𝘪𝘳𝘦 𝘸𝘰𝘳𝘭𝘥 𝘰𝘧 𝘫𝘶𝘴𝘵 64 𝘴𝘲𝘶𝘢𝘳𝘦𝘴. 𝘐 𝘧𝘦𝘦𝘭 𝘴𝘢𝘧𝘦 𝘪𝘯 𝘪𝘵. 𝘐 𝘤𝘢𝘯 𝘤𝘰𝘯𝘵𝘳𝘰𝘭 𝘪𝘵. 𝘐 𝘤𝘢𝘯 𝘥𝘰𝘮𝘪𝘯𝘢𝘵𝘦 𝘪𝘵. 𝘈𝘯𝘥 𝘐𝘵'𝘴 𝘱𝘳𝘦𝘥𝘪𝘤𝘵𝘢𝘣𝘭𝘦, 𝘴𝘰 𝘐𝘧 𝘐 𝘨𝘦𝘵 𝘩𝘶𝘳𝘵, 𝘐 𝘰𝘯𝘭𝘺 𝘩𝘢𝘷𝘦 𝘮𝘺𝘴𝘦𝘭𝘧 𝘵𝘰 𝘣𝘭𝘢𝘮𝘦. ~ 𝐁𝐞𝐭𝐡 𝐇𝐚𝐫𝐦𝐨𝐧 „𝖳𝗁𝗈𝗌𝖾 𝗍𝗁𝗂𝗇𝗀𝗌 𝖺𝗋𝖾 𝖼𝖺𝗅𝗅𝖾𝖽 𝗈𝗉𝖾𝗇𝗂𝗇𝗀𝗌. 𝐓𝐡𝐞 𝐐𝐮𝐞𝐞𝐧𝐬 𝐆𝐚𝐦𝐛𝐢𝐭."
DUCH by Kiting664
Kiting664
  • WpView
    Reads 106,074
  • WpVote
    Votes 3,317
  • WpPart
    Parts 9
Drogi czytelniku. Ta historia przydarzyła mi się naprawdę. Proszę nie nazywać mnie wariatką, ponieważ to nie wariactwo. To był żywy duch. /Wszystkie błędy ortograficzne zostały poprawione/
Demoniczna Poczekalnia by Bonia98
Bonia98
  • WpView
    Reads 295,763
  • WpVote
    Votes 15,525
  • WpPart
    Parts 40
Kiedy Ziemia przestała być zdatna do życia, musieliśmy z niej uciekać. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że obrana planeta jest zamieszkana przez istoty znacznie groźniejsze niż nam się początkowo wydawało. Nazwaliśmy je demonami, ale nawet to określenie nie całkiem określa ich istotę. Wszyscy wpadliśmy w pułapkę bez wyjścia. Mieliśmy im pomóc w zamian za miejsce do życia. Tylko ta pomoc należała do dość specyficznych - zabierali dziewczyny z konkretnymi kodami genetycznymi. Istniały różne teorie, po co one, im, były potrzebne. Zaś ludzie z tym walczyli, ale i oni znaleźli sposób, by pogodzić swoje i nasze interesu. Teraz przyszli po mnie. Fragment: "- Jesteś najgorszą osobą jaką w życiu spotkałam - fuknęłam opuszczając rękę i wchodząc do kolejnego sklepu za Noah'em. - Nie wiem o co ci chodzi - mruknął machając na ekspedientkę. - Jedynie cię obudziłem. - Rzucając we mnie długopisami! - warknęłam. - Właśnie. - He? - wskazałam swoje czoło - Uderzyłeś mnie! - Leciutko. Ucałować ci je? - Błe! - cofnęłam się zaciskając usta. Noah cmoknął powietrze ze złośliwym uśmieszkiem, znów wołając ekspedientkę, która jednak nie podchodziła." Ta cudowna okładka została wykonana przez @AnnaZawia
Perfectly Wrong - W KSIĘGARNIACH by birdvv
birdvv
  • WpView
    Reads 3,200,201
  • WpVote
    Votes 59,549
  • WpPart
    Parts 18
Adam Farrow to gwiazda szkolnej drużyny hokeja. Tajemnicą nie jest to, że w oczach innych posiada plakietkę szkolnego łamacza serc, czy też chodzącego obiektu westchnień. Każdy jego ruch wydaje się niemalże idealny, każde słowo, które wypłynie z jego ust wydaje się tysiąckroć razy przemyślane. Dlaczego Adam Farrow nienawidzi właśnie mnie? _ książka zostanie wydana jeszcze w 2021 roku! większość rozdziałów cofnięta ©birdvv 2018/2020
𝐈𝐓𝐑𝐄𝐉𝐀 - Pieśń Ognia by Tea-Amo
Tea-Amo
  • WpView
    Reads 299,582
  • WpVote
    Votes 26,935
  • WpPart
    Parts 37
Dla Arylise to miało być krótkie lato u ciotki Shili. Istne zesłanie w ramach kary, wymierzonej przez matkę. Nikt nie zważał na to, że ona i ciotka wcale się niedogadują, a Ashban nie jest nawet w połowie tak ciekawy jak podróże na latającym statku wraz z ekipą cyrkową. No cóż, kara to kara. Trzeba ją przecierpieć i pocieszać się, że każda kiedyś się kończy. Problem zaczyna się wtedy, gdy Ashban z dnia na dzień został napadnięty przez okupanta, a granice zamknięte. Mgliści, chłopcy na usługach wiedźmy Levidy, nikomu nie pozwolą przedostać się poza barierę, bez wyjątku, więc Arylise zostaje dosłownie uziemiona w miejscu, którego nienawidzi całym sercem. Nie zamierza się jednak poddać i bierze sprawy w swoje ręce, byle tylko wrócić do matki i ukochanego brata. Jednak droga ta prowadzi ją prosto przed oblicze Cavana Harmoda - przywódcy Mgielnych, który ma wobec Arylise zupełnie inne plany. Historia pisana na przełomie 2015/2016 roku. Wszelkie prawa zastrzeżone. Bez uprzedniej pisemnej zgody autorki żaden fragment niniejszego utworu nie może być reprodukowany ani przesyłany za pośrednictwem urządzeń elektronicznych ani w inny sposób. Niniejsze zastrzeżenie obejmuje także fotokopiowanie oraz przechowywanie w systemach gromadzenia i odtwarzania informacji. WYNIKI: #16 w Fantasy - 21.09.2016 #26 w Fantasy - 18.10.2016 #35 w Fantasy - 20.10.2016 #9 w Fantasy - 15.11.2016 #7 w Fantasy - 01.12.2016
SERUM by CXVSQN
CXVSQN
  • WpView
    Reads 252,860
  • WpVote
    Votes 16,989
  • WpPart
    Parts 136
TRYLOGIA. Osiągnęliśmy szczyt. Ona wynalazła lek na wszystko. Serum miało mutować nasze komórki i udoskonalać je. Mieliśmy zyskać kontrole nad całym potencjałem naszego mózgu. Mieliśmy być niepokonani. Natura nie mogła pozwolić, by jeden gatunek tak wyraźnie dominował nad resztą. Ludzkie komórki, po kilku sukcesywnych próbach, przestały przyjmować szczep, ukryty w remedium- zaczęły się mutować, pożerać. Likwidowały każdą człowieczą tkankę. Zakażonych, martwych ludzi wyrzucano do zbiorowych mogił. W ten sposób zaraza dopadła zwierzęta, które pod wpływem tej trucizny, przeobraziły się w potężne bestie, z jednym życiowym celem: zabić każdego człowieka. Zaraza niosła się zarówno drogą płciową, jak również poprzez ugryzienie. Bezradność rządzących, w stosunku do rosnące problemu, który w diametralnie szybkim tempie, opanował ogromne obszary, ściągnęła ich uwagę. Wielu z nas od dawna wierzyło, że nie jesteśmy sami. Zlekceważyliśmy ich i to był nasz największy błąd. Tak wielu z nas bało się końca, a teraz? Teraz wszyscy się o niego modlą...
Adoptowana // L.H. by Nietykalna_Na_Wieki
Nietykalna_Na_Wieki
  • WpView
    Reads 1,145,630
  • WpVote
    Votes 39,575
  • WpPart
    Parts 50
- Ty.. ty.. - nie skończyłam, zaczęłam jak najszybciej potrafię biec do drzwi. Chciałam uciec, najdalej jak tylko się da. Gdy już trzymałam zimną klamkę w dłoni na drzwiach pojawiła się duża dłoń chłopaka, która z łatwością zablokowała mi wyjście. *** - Luke? - chciałam odwrócić jego uwagę, jednak nic to nie dało. Jego oczy zaczęły prześwitywać delikatnym błękitem. Tak jakby naturalny kolor oczy chłopaka walczył z rubinowym odcieniem czerwieni. Luke złapał za mój nadgarstek i przyciągnął moją dłoń do swojego nosa. Zaciągnął się głęboko zapachem, zaciskając mocno oczy. Gdy je otworzył nie było już śladu po błękicie. Została tylko czerwień. *** Całe jej ciało było w siniakach. Na brzuchu miała ranę po nożu, który leżał teraz obok niej. Na jej lewej piersi była największa rana. Zaczynała się pod obojczykiem, ciągnęła przez pierś i kończyła na żebrach. Jej twarz była cała opuchnięta, przez co ledwo mogła otworzyć oczy. *** Przez chwilę nie ruszała się, jednak po kilku sekundach zaczęła rzucać się po łóżku wrzeszcząc. Nie wiedzieliśmy co mamy zrobić. *** Tęskniłem za tobą, wiesz? - znów nachylił się i pocałował moją szyje. - Ja za tobą wcale. Nie dotykaj mnie! - zaczęłam się jeszcze bardziej szarpać, chciałam gorączkowo się uwolnić. Wiedziałam, że jeżeli czegoś nie wymyślę to nie skończy się to ciekawie. - Zabawimy się trochę, kochana.. *** Nagle wokół dzieci i dziewczyny zaczęło świecić białe, bardzo jasne światło. Na początku świeciło tylko delikatnie. Potem zaczęło coraz bardziej. Musieliśmy zakryć oczy, bo nie dało się patrzeć w tamtą stronę. 🌟🌟🌟🌟🌟 🌟🌟🌟🌟🌟 #3 miejsce kategoria o wampirach- 17.02.2017
Schodki, początek wszystkiego // MATA by _zgmswbwjp_
_zgmswbwjp_
  • WpView
    Reads 9,547
  • WpVote
    Votes 356
  • WpPart
    Parts 10
Zuza przeprowadza się do Warszawy. Nie tęskni za Krakowem, bo nie miała tam nikogo. Pewnego dnia Zuza spotyka na schodkach pewnego chłopaka. Czy on odmieni jej życie?