wsciekly_kot
Zło i dobro nie istnieją. Lucrecia Martinez wiedziała to od zawsze. A raczej myślała, że to wiedziała.
Od kilku miesięcy ukrywała się, aby tylko nikt jej nie zauważył. Wydawało się to bezcelowe, jednak chciała jak najdłużej to odwlekać.
Pewnego razu jednak pojawiła się u niej myśl, że nigdy nie będzie drugiej okazji, aby pokazać, że powinni jej wybaczyć. Wiedziała bowiem co się święci. Musiała im pomóc, choćby mieli ją znawidzić do końca życia.
Część druga opowiadania "Demoniczna krew".