Szkodniczka
Lumix nie znał swego ojca, ani matki, jedyne co po nich miał to dziecięcą bransoletkę z runami, układającymi się w jego imię. Od czasów, gdy mieszkańcy miasteczka, którzy mieli się nim opiekować, przepędzili go i uznali za przeklętego, mieszkał w starym pniu. Żywił się tym co udało mu się znaleźć w dziczy i jeśli nie musiał nie zbliżał się do miasta. Unikał również jego mieszkańców, bojąc się tego, co mogą mu zrobić, jeśli uznają, że przyszedł sprowadzić na nich jakieś nieszczęście. Był zapewne najbiedniejszym elfem jakiego widziało Belond.
Nic więc dziwnego, że gdy nagle przed jego pniem pojawił się bogato ubrany, dumny smoczy jeździec. Niosący wieści, iż został on wybrany przez jedno ze smoczych jaj. Lumix uznał to za pomyłkę. Nie miał jednak odwagi kłócić się z szlachetnym elfem, posłusznie więc wykonał wszystko co ten kazał.
Tym sposobem z dzikiego lasu, przeniósł się do jednego z najpiękniejszych miast, wzniesionych na wyspie smoków, Kołysce Płomieni. A pod jego opiekę został powierzony jeden z najcenniejszych skarbów: złote, smocze jajo.
Jak jednak chłopak wychowany w dziczy, który nie potrafi napisać nawet własnego imienia, ma odnaleźć się wśród dumnych elfów i nieugiętych ludzi? Czy w miejscu pełnym bogactwa, magii i smoków znajdzie się przestrzeń dla kogoś takiego jak on?