ga_zuza
- Liam- usłyszał kojący glos Theo.- Jakich trzech rzeczy nie da się ukryć?- ciepłe palce delikatnie muskały dłonie młodego wilkołaka.
- Słońca...- warknął chłopak, nabierając kolejny chrapliwy oddech. Reaken przytrzymał go mocnej, by nie ranił swoich dłoni.-...księżyca...-wyliczał Dunbar, oddychając ciężko. Całą swoją uwagę skupił na cieple, które odczuwał od starszego. Powoli odzyskiwał kontrolę nad swoim ciałem, chowając kły i szpony. Wpatrywał się w spokojne oczy Theo, z których w tym momencie mógł wyczytać wszystko. -...prawdy-wyszeptał drżącym głosem.
Liam w końcu to zrozumiał.
Naprawdę nie da się ukryć prawdy.