SigynValHallen
- Reads 10,713
- Votes 1,349
- Parts 7
ParÄ szkarÅatnych róŌ ubrudzonych krwiÄ
wypeÅniÅo dÅonie Nicholasa. Åzy spÅywaÅy mu po policzkach, a mimo wszystko lekko siÄ uÅmiechaÅ. Koniec jego mÄczarni byÅ coraz bliÅŒszy, ÅmierÄ zaglÄ
daÅa mu w oczy od tygodnia. CzuÅ jej oddech na swoim karku.
-Czy to nie romantyczne Punz? - zaÅmiaÅ siÄ Sapnap.
-Romantyczne? Umieranie przez kogoÅ kto ma ciÄ gdzieÅ jest romantyczne? - skrzywiÅ siÄ blondyn.
-Wiesz, ÅŒaÅujÄ jedynie ÅŒe nie wyrwaÅem mu skrzydeÅ - dwudziestolatek wydawaÅ siÄ byÄ w zupeÅnie innym Åwiecie.
-Sapnap? O czym ty mówisz..? Komu wyrwaÄ skrzydeÅ..? - Punz byÅ bliski pÅaczu czujÄ
c ÅŒe jego przyjaciel odpÅywa.
-Motylkowi.
-Motylkowi... - powtórzyÅ z bezradnoÅciÄ
Luke.
Sapnap osÅabÅ i opadÅ na ÅóŌko bez siÅ. A pomyÅleÄ ÅŒe wszystko zaczÄÅo siÄ tak niewinnie, w Årodku wrzeÅnia. MoÅŒe gdyby Dream miaÅ jaja odmówiÄ wyzwania, moÅŒe wtedy wszystko nie skoÅczyÅo by siÄ tak.