DominikaNiczypor
Niebo pomimo pozorów od zawsze było burzliwym miejscem.
Przewijały się przez nie różne osoby - szlachcianki, właściciele fabryk, chłopy lub zwykłe wiejskie dzieciaki, będące jedynie ułamkiem tej zróżnicowanej kulturalnie i wiekowo społeczności.
Pomimo licznych różnic wszyscy żyli w zgodzie i jedności, pod pieczą opiekuńczych stróżów, do których Gabriel nie poczuwał się porównywać.
Nadal nie rozumiał jakim cudem Bóg uznał, że piastowanie tej funkcji było genialnym pomysłem dla dumnego archanioła.
Obszarpany z godności i honoru musiał jednak zgodzić się na zlecenie Pana Niebios.
W końcu decyzja Najwyższego i w tej sprawie nie mogła się mylić
Praca bierze udział w akcji Czytanie za Czytanie
Aktualna okładka wykonana przez @Lonniezie
Poprzednia okładka wykonana przez @burningbae
Dziękuję ślicznie za korektę dziewczynę, która niestety nie ma konta na Wattpadzie. Odwaliła kawał świetnej roboty, a jej poprawki nakładałam ponad godzinę. Ogromne dzięki, gdyby nie ona Dusia nie wyglądałaby tak pięknie
WOLNO PISANE