🌙🖤🪐
3 stories
Łzy feniksa by Serenity1609
Serenity1609
  • WpView
    Reads 154,789
  • WpVote
    Votes 9,319
  • WpPart
    Parts 22
Momoe jako dziecko, spotyka w lesie wielkiego magicznego ptaka, który ma zatrute skrzydło. Pomaga mu przez cztery laty, choć i tak czeka go śmierć. Przez ten czas, dziewczyna zaprzyjaźnia się z nim niezdając sobie sprawy, jak bardzo to na niego wpłynie. I odmieni życie ich obojga. Gdy w szesnaste urodziny, zostaje zaręczona wbrew swej woli, dostaje od ptaka wyjątkowy dar, który początkowo uznaje za przekleństwo. Dziewczyna sądzi, że tamtego dnia feniks umarł i po części miała rację. Jednakże, on nigdy nie wyjawił jej całej prawdy o sobie, ani o truciźnie, która powoli go zabijała. Nie wiedziała, że jeszcze go spotka. Nie sądziła, że marzenie z dzieciństwa spełni się, ale w zupełnie inny sposób. Przybierze inną formę. Przyniesie ból, cierpienie, strach, śmierć... ale również miłość. *UWAGA!!! Ta opowieść nie jest kontynuacją, ani nie ma związku z Płomieniem Feniksa i Szeptami Feniksa.
Omega; Bunkier 211 by Skaikrugada
Skaikrugada
  • WpView
    Reads 2,191
  • WpVote
    Votes 263
  • WpPart
    Parts 13
Powieść autorska. Praca została wyróżniona w konkursie literackim "Splątane nici" organizowanym przez @glnozyce w kategorii Science-Fiction. Kometa Omega zbliżała się do Ziemi z każdym dniem. Zagrożenie z kosmosu wydawało się nierealne, przecież gwiazdy były tak daleko... Dlatego każdy myślał, że świat nigdy nie przestanie istnieć. Odłamek wyłoniony z ciemnej materii postanowił upomnieć ludzkość o swoim istnieniu, uderzając w ich rzeczywistość. Na powierzchni panował chaos, niemalże niemożliwym było przetrwać tę tragedię, ale istniały dwie istoty, które przeżyją wszystko; karaluchy i ludzie, choć nie ma pewności co do tych pierwszych. Wyjście z tragicznej sytuacji ludzie znaleźli pod ziemią. Energia geotermalna miała utrzymywać ich przy życiu, hodowle zwierząt i szklarnie miały zapewniać jedzenie i tlen, bunkier 211, miał być bezpieczną przystanią dla tysiąca osób, ale nic nigdy nie idzie do końca dokładnie tak, jak to się zaplanowało. Powstałe bunkry pozwoliły na przetrwanie prawie pięciu milionów osób, a każdy z nich zamykał swoje drzwi, nim Omega przywitała na Ziemię. Również wtedy i 211 szczelnie zamknęło bramę, ukrywając w sobie dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć osób, a świat runął w gruzach.
Demoniczna Poczekalnia by Bonia98
Bonia98
  • WpView
    Reads 295,719
  • WpVote
    Votes 15,525
  • WpPart
    Parts 40
Kiedy Ziemia przestała być zdatna do życia, musieliśmy z niej uciekać. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że obrana planeta jest zamieszkana przez istoty znacznie groźniejsze niż nam się początkowo wydawało. Nazwaliśmy je demonami, ale nawet to określenie nie całkiem określa ich istotę. Wszyscy wpadliśmy w pułapkę bez wyjścia. Mieliśmy im pomóc w zamian za miejsce do życia. Tylko ta pomoc należała do dość specyficznych - zabierali dziewczyny z konkretnymi kodami genetycznymi. Istniały różne teorie, po co one, im, były potrzebne. Zaś ludzie z tym walczyli, ale i oni znaleźli sposób, by pogodzić swoje i nasze interesu. Teraz przyszli po mnie. Fragment: "- Jesteś najgorszą osobą jaką w życiu spotkałam - fuknęłam opuszczając rękę i wchodząc do kolejnego sklepu za Noah'em. - Nie wiem o co ci chodzi - mruknął machając na ekspedientkę. - Jedynie cię obudziłem. - Rzucając we mnie długopisami! - warknęłam. - Właśnie. - He? - wskazałam swoje czoło - Uderzyłeś mnie! - Leciutko. Ucałować ci je? - Błe! - cofnęłam się zaciskając usta. Noah cmoknął powietrze ze złośliwym uśmieszkiem, znów wołając ekspedientkę, która jednak nie podchodziła." Ta cudowna okładka została wykonana przez @AnnaZawia