Skierlot
Podczas pewnej zimowej nocy parę tygodni po tym jak grupa uciekła z farmy, Daryl wracając z całodniowego polowania znajduje ledwo żywą dziewczynę która cudem przeżyła wypadek samochodowy. Mimo jej prośby by dał jej umrzeć on postanawia ją ocalić. Co go do tego skłoniło? On sam tego nie wiedział, ale patrząc w jej zielone oczy nie mógł zrobić inaczej.
Jak potoczą się ich losy?
Jakie niespodzianki przygotowało dla niech życie?
Czy podczas końca świata można mieć nadzieje na lepszą przyszłość?
Dowiedzcie się tego czytając "Po kres dni".
Okładkę wykonała @ Rakssha99.
Na wstępie chciała bym zaznaczyć iż opowiadanie jest oparte na serialu TWD jednak nie jest ono z nim ściśle powiązane, więc nie wszystko może być takie jak było przedstawione w odcinkach.
Akcja zaczyna się podczas kiedy bohaterowie szukają schronienia po ucieczce z farmy. Ten okres został pominięty w serialu, więc postanowiłam popuścić nieco wodzę wyobraźnie i wykorzystać trochę ten czas. Przepraszam też za wszystkie błędy ortograficzne i interpunkcyjne, mimo swojego wieku mam z tym ogromny problem. To opowiadanie w pewnym sensie ma łączyć przyjemne z pożytecznym i do wyćwiczenia pewnych nawyków.