F3nt4n1ru
- A więc? - pospieszył mnie wyraźnie oczekując decyzji jaką miałem podjąć w tak krótkim czasie. Delikatny uśmiech na jego twarzy wydawał się być łagodny, jednak macki wychodzące z jego pleców dawały wrażenie jakby tylko czekały na nie taki ruch czy odpowiedź.
- Zgadzam się. - odpowiedziałem po chwili ciszy jednocześnie pieczętując ową decyzję uściskiem dłoni z moim rozmówcą. Nawet nie ukrywałem swojego zdziwienia gdy nie ujrzałem mazi na mojej kościstej dłoni.
- Chodźmy już - znów mnie pospieszył. Ruszyłem w stronę portalu ostatni raz patrząc na Snowdin... wypuściłem nieświadomie wstrzymane powietrze kierując dotychczas wyraźnie niepewny wzrok przed siebie, a po chwili zaciskając rękę na trzonie mojego noża zrobiłem zdecydowany, pewny krok na przód.
Od tego momentu wszystko zupełnie się zmieniło...
[Killermare - jednakże akcja rozwija się w swoim różnorakim tempie, możliwe inne shipy, za to w miarę dopracowana historia]
>Witam, naszło mnie na napisanie czegoś takiego, ale wątpię w regularność rozdziałów- mam nadzieję, że komuś się spodoba, miłego czytania :D