_OliviaFabiniak_
Harry i Evelyn nie byli sobie pisani. To przypadek sprawił, że się spotkali. Nie pasowali do siebie wcale. Pochodzili z dwóch różnych światów.
On był bogaty. Był współwłaścicielem firm ojca. Miał kilka domów w różnych zakątkach miasta. Miał również wielu znajomych i rzeszę wielbicielek.
Ona natomiast nie miała tyle szczęścia w życiu. Pochodziła z biedniejszej rodziny, a rodzice rozwiedli się, gdy była mała.
Oboje, choć z różnych powodów wracają w miejsce, w którym zawsze czuli się najlepiej.
Jak to się stało, że dwoje tak różnych od siebie osób połączyła najsilniejsza więź? I co sprawiło, że od chwili poznania nie mogli bez siebie żyć....a potem od siebie uciec?
I najważniejsze.
Co sprawiło, że od przypadkowego spotkania stali się dla siebie skrajnością?