pocotokomu0
Merope to gwiazda, która podobno utraciła swój blask.
Niektórzy mówią, że zgasła.
Inni wierzą, że po prostu ukryła swoje światło przed światem, który nigdy nie próbował go dostrzec.
Ona również od zawsze żyła w cieniu. Cieniu nazwiska, które budziło strach, przepowiedni,która miała zadecydować o jej przyszłości, i tajemnic, których ujawnienie mogło odebrać jej wszystko.
On od lat nosił w sobie własne przekleństwo, przekonany, że nie zasługuje na szczęście, którego tak rozpaczliwie pragnął.
Spotkali się przypadkiem podczas jednej sierpniowej nocy, pod niebem pełnym gwiazd. Nie znali swoich imion. Nie wiedzieli, kim dla siebie zostaną. Gdyby wtedy ktoś powiedział im, że za kilka tygodni los postawi ich po przeciwnych stronach, prawdopodobnie tylko by się uśmiechnęli.
Ich historia od samego początku była spisana na stratę.
Nie dlatego, że zabrakło między nimi uczuć.
Lecz dlatego, że każde z nich próbowało chronić drugie w jedyny sposób, jaki znało - przemilczając prawdę.
Kłamstwa rodziły kolejne kłamstwa. Tajemnice stawały się coraz cięższe, a niewypowiedziane słowa zaczęły boleć bardziej niż te najokrutniejsze.
Bo jak zaufać komuś, kto nie może powiedzieć ci wszystkiego?
I jak przestać kochać kogoś, kto kłamie tylko po to, by cię ocalić?
Czy można uciec przed przeznaczeniem zapisanym we własnej krwi? Czy da się wygrać z losem, który od pierwszego spotkania zdawał się szeptać, że ta historia nie ma prawa zakończyć się szczęśliwie?
A może największą tragedią nie jest to, że byli sobie przeznaczeni...
...lecz to, że spotkali się we właściwym miejscu, ale w niewłaściwym czasie.
Uwaga!
Może zawierać sceny drastyczne , sceny 18+ , gwałt, alkohol , używki , przemoc psychiczną oraz fizyczną i inne nieodpowiednie treści.
Czytacie na własną odpowiedzialność.