Wilia_Vanilia
Po śmierci dziadka siedemnastoletnia Lavinia zaczyna widzieć duchy. Nie są jak w horrorach - pojawiają się nagle w tłumie, siedzą w autobusach, stoją pod jej domem i patrzą tak, jakby chciały wchłonąć jej duszę.
Dziewczyna przez swoją wizję trafia w miejsce w którym nigdy nie powinno jej być. Spotyka tam chłopaka który nie będzie mógł wyjść jej z głowy. Liv czuje że chłopak w dziwny sposób przyciąga do siebie złą aurę.
Czy dziewczyna ma racje co do niego? Co tak bardzo wpłynęło na Lavinie że zaczęła widzieć zmory? Czy ma to związek z jej dziadkiem?