good
3 stories
Ambiwalencja by xverite
xverite
  • WpView
    Reads 164,799
  • WpVote
    Votes 13,856
  • WpPart
    Parts 50
"Każdego nowego dnia sądził, że sięgnął swoich limitów i gorzej być nie może, i nie jest w stanie dać z siebie więcej, i że to już go zabija, ale potem nastawał nowy poranek, południe, wieczór i noc - i nie było innego wyjścia, tylko znaleźć w sobie kolejne siły, dźwignąć się na nogi i iść dalej, codziennie przesuwać granice, zamieniać się w robota, nie myśleć o bólu". Opowiadanie bierze udział w konkursie "Tylko nie Fanfiction!" organizowanym przez @Chwila_Moment.
Moment, w którym należało mieć odwagę by xverite
xverite
  • WpView
    Reads 391,266
  • WpVote
    Votes 29,033
  • WpPart
    Parts 52
„Draco na niego patrzył, stojąc obok drzwi, z rękami w kieszeniach spodni. Harry w jego wzroku zobaczył wszystko. Oczy miał przepełnione rozdarciem, tęsknotą i rozpaczliwym, pustym szczęściem. Były oceanem, w którym każda kropla miała inny skład, tworząc coś niemożliwego do opisania. Pełne emocji, dławiących się pragnień i wyrzutów. Pełne uczucia, niepoprawnego, niechcianego, ale płonącego stale, wybuchającego deszczami iskier, kiedy on sam, Harry, dokładał kolejnych drewien. Oczy nie mogły kłamać. Oczy były szczere. Wiedział już wszystko." Pierwsza z najprawdopodobniej dwóch części drarry. Mój pierwszy poważniejszy projekt, do którego miałam plan wydarzeń i jakiekolwiek przygotowania, przy tym chyba pierwsza praca, którą ukończyłam. Kanon postaci starałam się zachować i raczej się udało, ale czasami nie było innej drogi niż odbiegnięcie od realiów. Życzę miłego czytania, zapraszam do krytyki. Art na okładce należy do alek.dar (Instagram), alek.r (Tumblr), alekartt (vk). Tutaj nie będę rozpisywać się o sytuacji związanej z prawami autorskimi, po szczegóły można napisać.
𝑀𝑒𝑡𝑎𝑙𝑜𝑤𝑦 𝑝𝑜𝑐𝑖𝑠𝑘 | 𝑆𝑡𝑒𝑑𝑑𝑖𝑒 by twojszefunio
twojszefunio
  • WpView
    Reads 3,050
  • WpVote
    Votes 226
  • WpPart
    Parts 9
Steve Harrington kochał ogromne imprezy, dziewczyny, popularność oraz zainteresowanie jego osobą. W końcu miał on nawet łatkę "Króla liceum". Nieliczni wiedzieli jednak, że jego serce tak naprawdę skradła sztuka. Malarstwo dawało mu uczucie błogości i oderwania się od rzeczywistości, ponieważ uwielbiał patrzeć na piękno oraz nim się otaczać. Miał on jednak jeden mały problem, który od dłuższego czasu sprawiał, że pędzel w jego dłoni zaczynał mu ciążyć, a jego samego nie zadowalały jedynie malunki tego, co znajduje się bezpośrednio przed jego oczami. Potrzebował inspiracji, której za nic w świecie nie umiał znaleźć. Do czasu, aż przypadkowo nawiązał on kontakt z gitarzystą metalowego zespołu, który, pomimo tego, że nie gra pierwszych skrzypek na scenie, trzymając się na jej uboczu, skrywa w sobie więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać. ___ Au dziejące się w latach osiemdziesiątych, w których nadprzyrodzone zjawiska nie mają miejsca.