blue_berry_love
Bezpieczeństwo Natalii było dla mnie zawsze nr.1 tylko raz zawiodłem i została porwana, długo nie mogłem sobie darować tego, że mnie wtedy z Nią nie było, później jak brała udział w ryzykownych prowokacjach zawsze byłem za Jej plecami lub blisko Niej mogła na mnie polegać teraz gdy wystawiła się na przynętę w sprawie o gwałt, musiałem zachować szczególną ostrożność, jeden nie właściwy ruch i Natalia mogła poważnie ucierpieć, nie każdy zdecyduje się na takie ryzyko, dlatego byłem wyczulony na punkcie Jej bezpieczeństwa inaczej pożegnam się z odznaką jak coś by się stało Natalii, byłem za Nią odpowiedzialny od moich posunięć zależało zdrowie i życie Natalii, a prywatnie bym sobie nie darował, że nie ochroniłem tak ważnej dla mnie osoby, tak bliskiej mojemu sercu, w ostatnim czasie spędzaliśmy ze sobą sporo czasu również po pracy.
Wiedziałem, że tym razem nie zawiodę Natalii skoro dała mi szansę nie mogłem dać plamy, zbliżyliśmy się do siebie teraz była między nami silna więź, silniejsza niż kiedy byliśmy razem wcześniej mieliśmy piękne wspomnienia z czasu, gdy byliśmy razem zaczęliśmy w miejscu, gdzie wtedy wszystko popsułem jednak teraz to była dojrzała relacja, mimo, że wciąż krążyła między nami ta sama chemia, euforia.
Zrobiło się niebezpiecznie jak odkryłem, że w telefonie Natalii jest włączona lokalizacja położenia Jej miejsca pobytu, poszliśmy do mieszkania, które mieliśmy przygotowane na tą prowokację sprawdziłem lokalizację telefonu podejrzanego był wyłączony, no musiałem teraz skupić się na tym by Natalii nic się nie stało, podejrzany wpadł w naszą zasadzkę, patrol Go zabrał odetchnąłem z ulgą Natalia była bezpieczna, pojechaliśmy do wydziału spisać raporty z zakończenia sprawy, byłem sam z Natalią sam w pokoju operacyjnym spojrzałem na Natalię "Dzisiaj śpisz u mnie, tylko tak będę spokojny"