wikapisze_
Minął tydzień od chwili, gdy Huntrix pokonały władcę demonów Gwi-me. Bitwa się skończyła, ale jej echo wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Dziewczyny powoli wracają do rzeczywistości, jednak dla Rumi czas jakby się zatrzymał.
Poświęcenie Jinu nie pozostawia jej żadnych wątpliwości, pomimo jego zdrady i ostatecznych wydarzeń na Idol Awards, jego uczucia wobec niej były szczere. Osłaniając ją przed śmiertelnym ciosem
Gwi-my, oddał za nią swoje życie. I właśnie wtedy Rumi zrozumiała, że to, co ich łączyło, nigdy nie było zwykłą relacją stworzoną jedynie po to, by pokonać króla demonów. To było coś więcej. Coś prawdziwego... i bezpowrotnie straconego.
Mira i Zoey starają się wspierać przyjaciółkę, choć czują, że wiele spraw wciąż pozostaje niewyjaśnionych
- prawda o Jinu, o ich relacji oraz o demonicznych znakach na ciele Rumi po których zostały już tylko blizny. Tymczasem honmoon nadal nie został pokryty złotem, a powrót pana demonów może być tylko kwestią czasu.
Czy Rumi poradzi sobie z żalem i w końcu odważy się zwierzyć przyjaciółkom?
I czy Huntrix będą gotowe ponownie stanąć do walki z demonami, gdy ich liderka walczy już nie tylko z wrogiem... ale i z własnym sercem?