⬇️ musisz to przeczytać ⬇️
4 stories
Game Over  by LoudPinkShadow
LoudPinkShadow
  • WpView
    Reads 176,120
  • WpVote
    Votes 7,723
  • WpPart
    Parts 42
Statystycznie rzecz biorąc, większość wypadków zdarza się w domu. W moim przypadku statystyka ta wynosi 100%. Nazywam się Vivian Hunt, jestem uzależniona od karmelowego latte, studiuję ekonomię i mam talent do pakowania się w kłopoty. Mój nowy start w Bostonie miał być prosty. Nauka, imprezy z kuzynem i zero dramatów. Giancarlo Vance - przyjaciel mojego kuzyna. W połowie Włoch, w całości dupek. Jeździ na motorze, na który boję się patrzeć, klnie po włosku, gdy go denerwuję (czyli ciągle) i patrzy na mnie tak, jakby chciał mnie albo zamordować, albo... no właśnie.
Destiny  by m00n_123
m00n_123
  • WpView
    Reads 262
  • WpVote
    Votes 19
  • WpPart
    Parts 7
Przez całe życie wierzyłam, że ktoś mnie ochroni. Że gdzieś tam na tym świecie istnieją dłonie silniejsze niż moje i głos, który będzie odważniejszy niż mój. Że istnieje ktoś, kto stanie pomiędzy mną, a mrokiem. Myliłam się. Ciemność przyszła po mnie bez żadnego ostrzeżenia z twarzami tych, którym niegdyś ufałam. W miejscu, które kiedyś mogłam nazwać domem. Zabrano mi wszystko, rodzinę, nadzieję, moje własne imię. Dopiero gdy zostałam całkiem sama, zrozumiałam prawdę, której tak bardzo nie chciałam zaakceptować. Nikt nie przyjdzie mnie ocalić. Nie ma bohaterów. Nie ma wybawców. Jest tylko ciemność. I może właśnie to wystarczyło, bo właśnie w tej ciemności pojawiło się jedno niepewne światełko, jakim był impuls, szept mojej własnej krwi, który nakazał mi walczyć o samą siebie. To był pierwszy raz, kiedy nie czekałam, aż ktoś mnie uratuje. Pierwszy raz, gdy wybrałam siebie. Pierwszy raz, gdy zrozumiałam, że światło, którego szukałam, od początku paliło się we mnie.
Arkana wilczych rodów by RosalieWhitmore
RosalieWhitmore
  • WpView
    Reads 851,480
  • WpVote
    Votes 60,769
  • WpPart
    Parts 80
Świat, w którym potwory z koszmarów ujawniają swoje istnienie, zmusza ludzi do życia w strachu i niepewności. Każdy kolejny zachód może stać się ostatnim, tu nie ma wiary, nadziei. Pozostaje tylko błagać, błagać i prosić o łaskę. Eileen Hearst jak każda siedemnastoletnia dziewczyna trafia na żniwa, gdzie co roku ginie setki młodych kobiet. Kpiący z niej los wciąga ją w miejsce, w którym nigdy nie chciała się znaleźć. Dziewczyna zostaje wplątana do świata, gdzie od stuleci rozgrywa się walka. Walka o władzę i prawdę. Walka o odzyskanie tego, co najbliższe sercu. Wilcze rody skrywają wiele tajemnic, a ból i strata przepełniają ich serca. To sprawia, że zdrajca nie może zaznać spokoju. ZAKOŃCZENIE PISANIA: 4 grudnia 2018 Poprzedni tytuł: Wilczy harem
Saga o zmiennych: W pułapce zmysłów by Miss_AshNami
Miss_AshNami
  • WpView
    Reads 225,655
  • WpVote
    Votes 25,014
  • WpPart
    Parts 46
Kaytlin większość życia była samotna, udając kogoś, kim nie była. Zbyt wiele kłamstw opowiadała innym, ale największą zbrodnię czyniła samej sobie. Znudzona życiem i pragnieniem odmiany przyjeżdża do Austin - miasta zmiennokształtnych, gdzie poznaje prawdę o sobie i swoim ojcu, o istnieniu którego nie miała pojęcia. Etapami uczy się co znaczy mieć prawdziwą rodzinę. Stanie twarzą w twarz z niebezpieczeństwem i... spotka wilka, który namiesza jej w głowie. FRAGMENT SPOILER: "Nieco zaskoczony jej zapalczywością, poddał się ponownie pod naporem ciepłych soczystych ust. Zamknął oczy, gładząc i masując na przemian. Łatwa kapitulacja, za którą ukarze się znacznie później. Miał wobec nich daleko idące plany, w których jego palce odgrywały olbrzymią rolę. Ponieważ był praktycznym osobnikiem, więc po każdym planie przychodził czas na czyny, wkrótce te palce znalazły wiązanie z tyłu szyi i pociągnęły za sznurki, sprawiając, że materiał zjechał w dół, odsłaniając pyszne krągłości, by potem zająć się stanikiem. Odpiął zapięcie i rzucił gdzieś daleko, nie odkrywając wzroku od nagiej skóry. Przez moment sycił się tym bezwstydnym widokiem, obserwując, jak pod jego wzrokiem pęcznieją piękne dojrzałe kremowe półkule, zanim w końcu postanowił ująć je w dłonie, badając sumiennie ich ciężkość. Idealne. Człowiek, jak i wilk byli zgodni co do tego. Pochylił się do nich i przykrył je wargami, wytyczając szlak złożony z pocałunków. Musiał jej spróbować. Wysunął język, kręcąc nim mozolnie wokół brodawki, czemu towarzyszyły ciche westchnienia. Kiedy wciągnął sutek do środka, odpowiadały mu już tylko pojękiwania, mile łechcące wilka." DŁUGIE ROZDZIAŁY i RODZĄCE SIĘ UCZUCIA (w ŻADNYM razie BUM = przeznaczenie) Okładka stworzona przez : @Agarisa ;) Praca zajęła 2 miejsce w konkursie literackim "SPLĄTANE NICI" organizowanym p