Reniferowa
Kroki zawodniczek odbijają się od podłogi boiska. Jej własne są teraz ostrożne, każdy ruch waży więcej niż kiedyś. We wszystkich działaniach Leny jest zaprzeczenie, bo wśród tego co dobrze zna - swojej dawnej codzienności, znajomych, meczów, krzyków, dźwięku odbijanej piłki jest... najbardziej szczęśliwa.
A jednak coś ją powstrzymuje, tworzy aktualny świat, sprawiając że odpycha to co kochała. Rusza do przodu, ale zatrzymuje się w połowie ataku.
I wtedy do tego wszystkiego pojawia się ktoś, kto dostrzega w niej więcej niż powinna pozwolić zobaczyć. Przyłapuje ją na gorącym uczynku.
Michał nie daje się zbyć milczeniem, ani jej próbami odbicia go jak piłki. Przytrzymuje ją dokładnie tam, gdzie w teorii nie chce być, a w praktyce wraca każdej nocy we śnie.
I to przeraża ją jeszcze bardziej, gdy zbudowana ściana pęka.
Bo są miejsca, od których nie da się naprawdę odejść. Nawet jeśli wszystko inne próbujemy zmienić, udając że nasz świat wygląda inaczej. Nawet jeśli walczymy sami ze sobą, niektóre rzeczy znajdą sposób, by nas doprowadzić z powrotem do gry.
© Reniferowa; November 2024 - ?