Caros-Merci
~ Zdobycie czyjegoś zaufania wcale nie jest takie łatwe, za to jego utrata zajmuje chwilę. Czy warto więc zaryzykować, nawet jeśli od tego zależy powodzenie misji?
Podczas ostatniego nocnego sparingu Childe zostaje ranny i choć według chłopaka pomoc Barbary nie jest potrzebna, jego partner uważa inaczej. Wtedy też niebieskooki podsłucha jej rozmowę z Zhonglim i choć wie, że gdziekolwiek by się nie pojawił to jest niemile widziany - tym razem wypowiedziane przez młodą zakonnicę słowa zabolały jak nigdy wcześniej -''Nie możesz mu ufać. Tylko czekać aż wbije ci nóż w plecy''. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy były Archon dowiaduje się o nowej misji rudowłosego. Przekaz La Signory był prosty ''Pozbądź się Moraxa raz na dobre''.
Czy Childe podoła zadaniu szczególnie teraz kiedy ma wrażenie, że z Zhonglim łączy go o wiele więcej?
Czyli przeciętnej długości one shot z shipu Zhongli x Childe.
Gorąco zapraszam do czytania! ^^
! Art z okładki nie należy do mnie. Został znaleziony na Pintereście.