Ladyandzia
🇷🇴 Rumunia i Węgry 🇭🇺
Dwie chodzące katastrofy, które od pierwszego dnia znajomości miały ochotę nawzajem się udusić.
Kłótnie? Codziennie.
Docinki? Standard.
Próba zabicia się wzrokiem? Obowiązkowo.
Ale pewnego dnia... wszystko wymyka się spod kontroli.
Węgry kończy na imprezie - i, cóż... nazwijmy to, że trochę przesadził z procentami.
Rumunia (nie wiadomo, z jakiego powodu) postanawia go odebrać do domu.
Tak, ten sam Rumunia, który pięć minut wcześniej planował go udusić kablem od słuchawek.
Dlaczego to zrobił? 👀
Dowiesz się w książce, bo nawet autorka nie do końca rozumie, co tu się wydarzyło.
Od tego momentu zaczyna się jazda bez trzymanki.
Węgry powoli zaczyna myśleć, że może jego „wróg" wcale nie jest taki zły...
A Rumunia? Cóż, Rumunia decyduje się pójść o krok dalej - i zaczyna do niego zarywać.
Tak, dobrze czytasz.
Zarywać.
I w tym momencie wszystko wymyka się spod kontroli jeszcze bardziej niż wcześniej.
⸻
💀 UWAGA!
W tej książce znajdziesz:
⚠️ Przekleństwa (dużo, bo inaczej się nie da)
⚠️ Sceny 14+, 15+ i 18+ (czyli chaos wiekowy w pełnej krasie)
⚠️ Cringe - zamierzony i niezamierzony
⚠️ Zdania wyrwane z kontekstu, które mimo wszystko mają sens... chyba
⸻
😂 Nie wiem, co ja napisałam, ale wiem, że bawi mnie to bardziej, niż powinno.
Miałam to w głowie od dwóch tygodni i w końcu stwierdziłam: czemu nie?
Jeśli nie lubisz tego shipu - spokojnie, możesz się pośmiać z całej sytuacji.
Jeśli lubisz - cóż, będzie gorąco, głupio i absolutnie absurdalnie.
✨ Okładka mojego autorstwa.
Zapnij pasy. To nie jest zwykła historia.
To chaos w czystej postaci. XD