TaniaBennets
- Reads 6,158
- Votes 464
- Parts 73
Dani to ja... A właściwie to Daniela. Mam 25 lat , z wykształcenia jestem księgową, jestem ustabilizowana finansowo oraz mieszkaniowo.
-O mój Boże Dani ! Skasuj to natychmiast ! To brzmi jak list motywacyjny do pracy albo słaba oferta matrymonialna w gazecie pod tytułem "szukam męża" - wyrywając tableta z ręki wykrzyczała Mara.
- To co mam napisać ?
- Dani... Ty szukasz faceta na spotkanie bez zobowiązań a nie królewicza na białym koniu...
- Jestem beznadziejna... Nie dziwię
się że Mark znalazł sobie kogoś innego..
- Przestań ! To był zwykły kawał huja , nie facet... Nawet do orgazmu nie potrafił Cię doprowadzić. Naprawdę chciałaś z kimś takim spędzić resztę życia?
- Dobrze wiesz dlaczego mnie zostawił.. - zacisnęłam powieki żeby się nie rozpłakać...
Mara odłożyła tableta na stolik i mocno mnie przytuliła..
- Nie był Ciebie wart.. nic się w życiu nie dzieje bez przyczyny.. Mam przeczucie , że jeszcze ktoś się pojawi w Twoim życiu i z odpowiednią osobą wszystko znajdzie swoje miejsce i czas.
- Wiem że tak tylko gadasz , żeby mnie pocieszyć - odpowiedziałam sięgając po szklankę z whiskey
Zegar ścienny wybił godzinę 3 nad ranem , gdybym tylko wtedy wiedziała co mnie czeka... I co życie dla mnie ma w planach czy zmieniła bym cokolwiek ? Kiedy na horyzoncie pojawia się nie jeden a dwóch mężczyzn...
Co ukrywa Levi ...? Gdzie a tym wszystkim dopasować Liama ?
Dlaczego ta dwójka ma na mnie wpływ jak nikt inny ?
Zapraszam do czytania