WwWriten
"Jeszcze się spotkamy" to historia o bliskości, która nie potrzebuje nazwy, żeby być prawdziwa.
Elly ma dwadzieścia siedem lat i głowę pełną zdań, które zapisuje dla innych, ale rzadko wypowiada na głos. Przeprowadza się do Korei, z lękiem, który maskuje milczeniem i dystansem, który łatwo pomylić z chłodem. W nowym mieście nikogo nie zna, ale też nikogo nie szuka. Wtedy w kawiarni ktoś zagaduje ją o kryminał, który czytała.
Jihoon, dla obcych jest zamknięty, czasem opryskliwy. Dla niej - od pierwszego dnia - jest kimś, przy kim można przestać pilnować każdego słowa.
Spędzają razem rok, który później Elly będzie nazywać najlepszym w swoim życiu. Zwiedzają, kłócą się, uczą się siebie nawzajem - jego angielskiego, jej łamanego koreańskiego, granic, których żadne z nich nie umie postawić na głos.
Byli sobie najbliżsi, jak to możliwe bez jednego słowa za dużo. Ona uczyła się jego języka. On uczył się jej milczenia. Razem mieli więcej wspólnego, niż mieliby z kimkolwiek, kogo łączyłaby z nimi krew albo przysięga.