kendra_sorenson121
- Ona jest... Najważniejszą osobą w moim życiu. - nie no Shane kurwa, akurat teraz ci się wzięło na wyznania?!
- Hailie? - no ja nie mogę. Wiecznie zdziwiony.
- Nie, Srailie. Jasne że Hailie! - trochę pojechałem. No cóż.
- Jak to? - Ja pierdole, on mnie zaraz wykończy. Może warto się wycofać? Rzucić jakimś mało śmiesznym żartem i odejść?
- Ja... Kocham ją. - no i zajebiście.
- Siostrę? - wzruszyłem ramionami.
- Tak. Znaczy nie siostrę. Znaczy że jest moją siostrą ale ja... no tak ją... kocham kocham. - zarumieniłem się.