DesiMadhu
- LECTURES 68
- Votes 25
- Chapitres 4
Londyn - prawdziwa mieszanka tradycji z nowoczesnością. Dla Chandni jest to miejsce, które stało się bezpiecznym azylem. U boku Amit, wpływowy biznesmen o nienagannych manierach, stał się nie tylko jej partnerem, ale i mentorem. To u jego boku nauczyła się okiełznany chaos własnych uczuć, zamieniając bolesne wspomnienia w misterne wiersze. W jego świecie miłość była spokojna, przewidywalna i bezpieczna - dokładnie taka, jakiej Chandni potrzebowała.
Ten idealnie skonstruowany świat rozpada się w pył w chwili, gdy w jej ręce trafia zaproszenie na ślub siostry. Powrót do Jainpuru jest jak gwałtowne przebudzenie z kojącego snu. Miasto, które w teorii powinno pachnieć jaśminem, kurkumą i domowym ciepłem, w rzeczywistości przypomina Chandni o wszystkim, przed czym uciekła.
Jainpur nie wita jej z otwartymi ramionami; on wyciąga po nią dłoń uzbrojoną w nóż.
Najostrzejszym z tych ostrzy jest Madhu.
Kobieta, która miała pozostać jedynie wyblakłym wspomnieniem i błędem młodości, staje przed nią jako żywa, tętniąca emocjami istota. Każde przypadkowe spotkanie na korytarzach rodzinnego domu, każde spojrzenie Madhu rzucone znad krawędzi filiżanki herbaty, przeszywa Chandni na wskroś. Za dnia Chandni desperacko unika konfrontacji, uciekając w milczenie, by wieczorami szukać ratunku w dotyku Amita. Jednak nawet jego ramiona przestają być schronieniem, gdy do uszu Chandni powracają echa przeszłości.
Z każdym dniem spędzonym w Jainpurze Chandni traci rytm. Staje przed niemożliwym wyborem między życiem, które starannie zbudowała - u boku idealnego dżentelmena dającego jej stabilizację - a kobietą, która jest ucieleśnieniem jej najgłębszych, choć bolesnych pragnień.
Chandni boleśnie przekonuje się, że wspomnienia to nie martwe litery na papierze. Jeśli nie pogrzebiesz przeszłości wystarczająco głęboko, ona zawsze znajdzie szczelinę, by cię dopaść