ULUBIONE🎀
5 stories
Libido by Violettere
Violettere
  • WpView
    Reads 854
  • WpVote
    Votes 16
  • WpPart
    Parts 2
Tylko notatka - do tych, którzy czytali.
chamber of reflection by nieironicznie
nieironicznie
  • WpView
    Reads 380,010
  • WpVote
    Votes 11,113
  • WpPart
    Parts 38
- Zasugerowałaś właśnie, że się we mnie zakochasz. - Nie. Zasugerowałam, że ty zakochasz się we mnie.
Nieustępliwy (Wilcze kołysanki)  by Violettere
Violettere
  • WpView
    Reads 20,321
  • WpVote
    Votes 1,464
  • WpPart
    Parts 64
Czy twój ułożony świat może być lepszy? Czy możesz go udoskonalić? Czy jesteś gotów niszczyć czyjąś przyszłość by siłą osiągnąć przeznaczone ci życie? Poznajcie Ferrisa. I oceniajcie go, bo każda decyzja ma konsekwencje, a on nie zawsze na nie zważa.
Cierpliwy (Wilcze kołysanki 2) by Violettere
Violettere
  • WpView
    Reads 9,877
  • WpVote
    Votes 1,142
  • WpPart
    Parts 62
Czy twój ułożony świat może być lepszy? Czy możesz go udoskonalić? Czy jesteś gotów wybierać między obietnicą a przeznaczeniem, sercem a powinnością? Poznajcie Nevana. I oceniajcie go, bo każda decyzja ma konsekwencje, a jego wybory mają większe znaczenie niż wybory innych. _______________________ Druga część Wilczych Kołysanek. Zachęcam do przeczytania najpierw części pierwszej: Nieustępliwy. Wilcze kołysanki: 1. Nieustępliwy 2. Cierpliwy Bonus dla pełnoletnich czytelników: - Wilcze kołysanki 18+
Please, have mercy on me | Irondad | Spiderson by aniewiem4
aniewiem4
  • WpView
    Reads 54,657
  • WpVote
    Votes 3,699
  • WpPart
    Parts 52
"- P-przepraszam m-mamo.. t-tak strasznie cię p-przepraszam.. - wyszlochał, pomiędzy uderzeniami. Jednak po paru sekundach poczuł kolejne, na które pisnął i mimowolnie podskoczył. Jego chude ciało się niewyobrażalnie trzęsło, a on nie mógł go za nic opanować. - O-odrobię to.. nie tknę nic przez dwa d-dni.. m-mamo.. j-jeszcze b-będę.. i-idealny.. b-będę.. n-naprawdę.. - Nie wiem czy chcę mieć takiego syna jak ty - prychnęła z wyrzutem. - Inne matki mają dobre, idealne, chude i piękne dzieci. A ty? Jesteś do niczego Peter. Jesteś zwykłym śmieciem, błędem, które nie powinno się pojawić na tym świecie. - M-mamo.. j-ja.. - zaczął, lecz wybuchnął słabym płaczem. To było naprawdę bolące. Usłyszeć takie słowa od własnej matki - P-przepraszam m-mamo.. p-przepraszam, ż-że się u-urodziłem.. p-przepraszam.." Ośmioletni chłopczyk kochał gwiazdy. Widział w nich nadzieję, widział w nich iskrę. On sam miał swoją własną gwiazdę, nadzieję. Mimo to co robił mu nowy partner mamy on wciąż miał nadzieję. To głupie nieprawdaż? Ciągle mieć nadzieję, choć jest się na dnie. Na szarym, burym dnie. On miał kogoś w kogo wierzył. Jedyny dorosły na tym świecie, który nigdy na niego nie podniósł głosu. Który nigdy nie miał dość przytulania. Na którego widok kąciki ust małego bruneta wędrowały w górę, a w oczach zbierały się łzy szczęścia. Lecz pewnego dnia. Pewnego okrutnego dnia. Ta gwiazdka, ta iskra nadziei w jego oku zamarła. Tego jednego dnia. Bo skąd miał wiedzieć, że za parę lat przywróci ją ten sam człowiek co kiedyś? "- Kim jesteś? - na jego twarzy już formował się lekki uśmieszek, wiedząc co powie wytresowany Peter. [..] - T-twoją.. zabawką.. t-tato - wyszeptał, spuszczając głowę do przodu. Nie odważył się spojrzeć mu w oczy. - M-możesz.. z-ze.. mną.. r-robić c-co chcesz.. n-nie mam p-prawa.. s-się.. tobie sprzeciwić.." Okładka z pinte