Moje historie (dłuższe)
4 stories
Znaki ostrzegawcze by Lonniezie
Lonniezie
  • WpView
    Reads 36
  • WpVote
    Votes 4
  • WpPart
    Parts 2
Małe miasteczka mają to do siebie, że najłatwiej ukryć własne kły przed samym sobą. Fox nie przejmuje się krwawymi śladami na tarasie, a Hunter zastępujący szeryfa trafia prosto pod jego drzwi z gazetą i dziurawą pamięcią. Rozwikłać narastające pytania może tylko wędrująca przez okolicę wróżbitka. Mówią, że wyczyta wszystko z dłoni człowieka, ale te Foxa są niesamowicie brudne i nie do końca takie ludzkie.
Sobota czternastego by Lonniezie
Lonniezie
  • WpView
    Reads 70
  • WpVote
    Votes 16
  • WpPart
    Parts 2
Lepsze jutro okazało się utonąć w wannie i tyle z niego zostało. Kaja ucieka - przed odpowiedzialnością, z cudzych mieszkań o piątej rano i od miłości swojego życia, która goni ją tylko w parzyste dni miesiąca. Jednak jedyne co udaje jej się zgubić to siebie w ciemnych uliczkach i klucze do domu, a przy okazji również resztki godności i chęci do życia. Ze wszystkich możliwych rzeczy odnajduje torbę swojego martwego sobowtóra, ale to zdecydowanie nieistotne, prawda? Piątek trzynastego zbliża się krokami większymi, niż powinien, a głowa Kai pęka zdecydowanie bardziej, niż lustra na widok jej worów pod oczami. A ten czarny kot, którego widzi wszędzie, zdaje się być totalnie nieśmiertelny! Plagi egipskie, przesądy, pech i paru osobliwych mieszkańców bloku - a to wszystko pomiędzy poznawaniem swoich poprzednich żyć i chłopaka, którego w każdym z nich najwyraźniej znała. Zanim oczywiście umarła w najdziwniejszy sposób w piątek trzynastego, bo kto normalny tonie w wannie?
Biuro dusz znalezionych by Lonniezie
Lonniezie
  • WpView
    Reads 506
  • WpVote
    Votes 104
  • WpPart
    Parts 8
Jakąkolwiek nazwę nosiło wykradanie dusz z piekła, Zofia mogłaby przysiąc na Boga, że się tym nie parała. Zofia przypadkowo porwała duszę demona-artysty, który wbrew swojej woli opętał brata jej przyjaciółki. Egzorcyzmy wcale nie działają, a oryginalna dusza zamieszkująca jego ciało zupełnie przepadła. Dlatego powstała nowa instytucja - biuro dusz znalezionych. Prowadzone przez anioła i zło wcielone, od razu zyskało na popularności, a to już połowa sukcesu. Tylko że Zofia wcale nie była pewna, do czego tak naprawdę dążyła, a Ezekiel najchętniej by tylko malował obrazy.