Lonniezie
- Lecturas 511
- Votos 104
- Partes 8
Jakąkolwiek nazwę nosiło wykradanie dusz z piekła, Zofia mogłaby przysiąc na Boga, że się tym nie parała.
Zofia przypadkowo porwała duszę demona-artysty, który wbrew swojej woli opętał brata jej przyjaciółki. Egzorcyzmy wcale nie działają, a oryginalna dusza zamieszkująca jego ciało zupełnie przepadła.
Dlatego powstała nowa instytucja - biuro dusz znalezionych. Prowadzone przez anioła i zło wcielone, od razu zyskało na popularności, a to już połowa sukcesu. Tylko że Zofia wcale nie była pewna, do czego tak naprawdę dążyła, a Ezekiel najchętniej by tylko malował obrazy.