AlexaAutorka
- Reads 334,972
- Votes 851
- Parts 3
{Nowa wersja mojej pierwszej książki! Fabuła została zmieniona i dopracowana, dzięki czemu całość jest jeszcze bardziej spójna i przemyślana.}
Desiree Clay od zawsze nosiła łatkę „obłąkanej". To słowo, szeptane za jej plecami, brzmiało jak wyrok, choć nikt nigdy nie odważył się powiedzieć go jej wprost. Nie miała znajomych - nie dlatego, że ich nie chciała, ale dlatego, że świat zdawał się patrzeć na nią przez krzywe zwierciadło. Była dla rówieśników zagadką, której nikt nie miał odwagi rozwiązać. Żyła na uboczu, w cieniu, jakby poza marginesem szkolnej społeczności.
Spokój jej życia przerwało nagłe spotkanie - obcy chłopak, leżący na nocnej plaży, jak porzucony fragment innej historii. Jego ubrania były przemoczone, oblepione piaskiem, który lepił się do niego jak cień przeszłości. Z nosa i brwi spływała cienka strużka krwi, kontrastująca z bladą skórą w świetle księżyca.
Dziewczyna zamierzała minąć go bez słowa, bez spojrzenia - i tak właśnie zrobiła. Przeszła obok, udając, że niczego nie widzi, że to nie jej sprawa. Ale coś w niej pękło. Sumienie, ciche i uparte, nie pozwoliło jej odejść. Zatrzymała się. A potem, zanim zdążyła się nad tym zastanowić, odwróciła się na pięcie i szybkim krokiem wróciła do chłopaka.
To miało być tylko jedno przypadkowe spotkanie. Nic znaczącego, nic, co mogłoby mieć jakiekolwiek konsekwencje. A jednak - od tej dziwnej nocy wszystko się zmieniło. Życie Desiree, do tej pory ciche, obróciło się w chaos. Jej spokój... runął, roztrzaskując się o rzeczywistość jak szkło o beton.
Z czasem zaczęły przychodzić wiadomości. Krótkie, urywane, pozornie bez sensu - wysyłane z nieznanego numeru, który zawsze znikał z historii po kilku minutach, jakby nigdy nie istniał. „Pamiętasz?", „Nie jesteś sama", „To dopiero początek". Żadne powitanie, żadnego podpisu. Tylko chłodny dreszcz, który przebiegał jej po