CUDA
8 stories
Żołnierz - wystarczy chwila by plutekplutek
plutekplutek
  • WpView
    Reads 138,561
  • WpVote
    Votes 5,660
  • WpPart
    Parts 50
Jest to opowieść o losach pewnego żołnierza służącego na misjach na froncie oraz pewnej Pani doktor. Los krzyżuje ich drogi i... wystarczy tylko chwila... żeby się zakochać... żeby coś stracić... żeby przegapić swoją okazję... żeby coś zyskać... Wystarczy tylko chwila, ułamek sekundy a wszystko może się zdarzyć.
Last race • BLACHARY  by xmadka
xmadka
  • WpView
    Reads 511
  • WpVote
    Votes 34
  • WpPart
    Parts 1
Wjechałem do garażu, gdzie na miejscu obok stał zniszczony Vamos Vasqueza. Wysiadłem z samochodu i powolnym krokiem zbliżyłem się do maski R8, po czym przed nią kucnąłem. Pogładziłem niewielką rysę tuż po światłem, czując spływającą po policzku łzę. - Dla ciebie, Vaski. Po tych słowach nakleiłem na niej plasterek. Tak samo, jak zrobił to on kilka dni temu. - Nigdy cię nie zapomnę.
Płuca Laboranta • LABORANT X PŁUCA  by xmadka
xmadka
  • WpView
    Reads 251
  • WpVote
    Votes 18
  • WpPart
    Parts 2
- Dłużej się nie dało, kurwy?! - wrzasnął Erwin, podchodząc do krat. - Aż tak się spaśliście tym masełkiem od Grzegorza, że zejście po schodach zajęło wam jebaną godzinę?! - Masełko dalej mam. - odezwał się Monte. - I nie drzyj tak mordy, pół komendy cię słyszy. - Tak? To fajnie. - spojrzał na nas ze złośliwym uśmiechem, po czym wziął głęboki oddech i wydarł się najgłośniej, jak potrafił. - RUCHAM SIĘ Z GREGORYM MONTANHĄ! Wszyscy wybuchli śmiechem, podczas gdy Siwy szczerzył się jak głupi, zadowolony z tego, co zrobił. Natomiast wkurwiony Grzegorz od razu zaczął na niego naskakiwać, ze zdenerwowaniem wymachując rękoma. - I co ty robisz, ty chuju złamany? Jakie ruchanie? Żebyś ty w więzieniu nie został wyruchany, gdy ci mydło wypadnie! Oby ci dupsko rozsadziło, szmato erwinowska! - Ta, rozpłakuj się dalej, mój korumpie! Sam masz kija w dupie i żaden kutas już się nie mieści, to mi zazdrościsz! - odkrzyknął dumny z siebie. Każdy jedynie się temu przysłuchiwał z rozbawieniem, nie biorąc ich małżeńskiej kłótni na poważnie. - Nie ja tu się spłakuję, gdy nie wyjdzie mi akcja! Akurat ciebie złapałem, więc to ty zaraz zaczniesz tu wyć i lamentować! - Coś długo go łapał, może przy okazji go wyruchał. - mruknął Carbo cicho, ale na tyle głośno, żeby wszyscy go usłyszeli. Wtedy Kukel ucichł, piorunując Włocha wzrokiem, i nastała niezręczna cisza. Została przerwana przez wkurwionego Pisicelę, który wbił z buta na cele. - Co tu się wyprawia?! - wydarł się pretensjonalnie, rozkładając ramiona. - Pastorze, na helipadzie cię słychać! Gratuluję ruchania z Grzesiem, ale i tak już wszyscy wiedzą, że się mnożycie gdzieś po kątach! A ty, Grzegorzu, opanuj trochę te basy, bo się szyby trzęsą, a ja za nowe okna płacić nie będę. Utnę ci z pensji! Wysyłajcie ich już na to więzienie, a nie raban mi tu robicie, i spierdalać na patrole, nieroby jedn
~Strap Me Tight~ | Morwin by KooQPL
KooQPL
  • WpView
    Reads 323
  • WpVote
    Votes 11
  • WpPart
    Parts 1
Gregory Montanha dorabia sobie po godzinach w lspd, co mogło pójść nie tak?
68 • MORWIN by xmadka
xmadka
  • WpView
    Reads 666
  • WpVote
    Votes 30
  • WpPart
    Parts 1
Czasem popełniamy błędy, których nie da się już naprawić. Właśnie taki błąd popełnił Gregory Montanha, przypadkowo zabijając niewinnego człowieka. Dręczony wyrzutami sumienia idzie do pastora, aby mu pomógł z nieznośnym poczuciem winy. UWAGA: ONESHOT JEST PISANY AGRESYWNYM JĘZYKIEM I ZAWIERA SCENĘ 18+, ZA PSYCHIKĘ NIE ODPOWIADAM
Świat 2044 ( w trakcie poprawek) by Obisiek
Obisiek
  • WpView
    Reads 77,019
  • WpVote
    Votes 4,144
  • WpPart
    Parts 32
Rok 2044, 3 wojna światowa, Losy całego świata widziane z oczu jednego młodzieńca z polskiej armii, oraz ponowna walka o niepodległość po prawie 100 latach wolności. (W trakcie poprawek)
Jestem nienormalny... albo zakochany | Morwin | Gregory x Erwin by m_onia2
m_onia2
  • WpView
    Reads 244,992
  • WpVote
    Votes 13,867
  • WpPart
    Parts 71
Gregory Montanha to policjant z krwi i kości. Poświęcił pół życia na służbę swojemu ukochanemu krajowi. Niestety jego kariera w policji po kilku miesiącach w nowym mieście nagle się kończy. Erwin Knuckles - gangster pod przykrywką pastora. Jego jedynym celem jest zostać legendą tego miasta i być pierwszym, który obrabuje wszystko co się da. Jednak spotyka na swojej drodze mężczyznę, przez którego pierwszy raz w swoim życiu traci głowę. Co czeka tą dwójkę i jak sobie poradzą w nowych dla nich sytuacjach? -- Fabuła rozpoczyna się na następny dzień po ślubie Sana i Sky. Do tej pory będą nawiązania do wydarzeń na live'ach, natomiast kolejne rozdziały to fikcja wymyślona przeze mnie inspirowana częściowo tym, co się dzieje na serwerze. Oczywiście nie shipuję prawdziwych osób, a tylko wymyślone postaci. Ostrzeżenie: fanfik zawiera w sobie przekleństwa, sceny 18+ oraz próbę samobójczą, bez szczegółowych opisów.