Smoczyca444
- Rozumiem. Słyszałeś, że miejsce, które kochałeś, ma kłopoty, więc wróciłeś, ale ja nie... ja po prostu... dlaczego mnie nie zabrałeś? - wreszcie nadeszło. Katharsis, albo coś w tym stylu. - Wytropiłbym ich razem z tobą, Philza, tych ludzi, którzy zrobili to twojemu miastu. Dałbym ci zemstę na srebrnej tacy. Dałbym ci cały świat.
Philza nie wyglądał na winnego. Wyglądał tylko na zmęczonego.
- Ale ja ich nie wytropiłem.
//
Lub ten fic, w którym Techno i Phil są starymi nieśmiertelnymi, a Tommy i Wilbur zdecydowanie... nie.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie jest to moja książka, a tłumaczenie. Autorem jest thcscus [Ao3 i Wattpad].
Niektóre sformułowania mogą być zmienione, tak, by to się dobrze czytało i miało sens po polsku. Jeśli coś zauważycie - piszcie w komentarzach. Będę starała się unikać literówek i wgl błędów.
TW: śmierć, ataki paniki, przemoc, napad, żałoba, manipulacja, derealizacja