ScriptaAeternum
- Reads 3,325
- Votes 221
- Parts 4
𝐂𝐳𝐚𝐬𝐞𝐦 𝐧𝐚𝐣𝐠𝐨𝐫𝐬𝐳𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐰𝐨𝐫𝐲 𝐦ó𝐰𝐢ą „𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐦 𝐜𝐢ę".
Sofia od dawna żyje jak w koszmarze, z którego nie potrafi się obudzić. Każdy dzień miesza się z kolejnym - zimne wieczory, duszne pokoje i chłopak, przy którym nigdy nie wiadomo, co wydarzy się za chwilę. Fascynuje go ogień. Chaos. Zniszczenie. Potrafi patrzeć na nią tak, jakby była jedyną rzeczą, bez której nie umie istnieć, a chwilę później zamieniać czułość w coś, co przypomina powolną śmierć.
Przy nim Sofia nauczyła się milczeć. Ukrywać emocje pod rękawami bluz, gryźć się w język i udawać, że wszystko jest w porządku. Granica między miłością a lękiem dawno się zatarła, ale odejście wydaje się czymś nierealnym - jakby była zamknięta w miejscu, które powoli ją pochłania.
I wtedy pojawia się ktoś, kto burzy ten świat samą swoją obecnością.
Chłopak o spokojnym głosie i spojrzeniu, przy którym po raz pierwszy od dawna nie czuje napięcia pod skórą. Nie pyta o rzeczy, o których nie chce mówić. Nie naciska. Po prostu jest. I właśnie ta delikatność zaczyna przerażać ją bardziej niż wszystko inne, bo Sofia powoli odkrywa, jak wygląda życie bez strachu.
Ale przeszłość nie znika tak łatwo.
Im bardziej Sofia próbuje się uwolnić, tym bardziej wszystko traci kontrolę - która może doprowadzić do tragedii.