VelvetInk_lisa
Nienawiść smakuje najlepiej, gdy dzieli nas tylko kilka centymetrów i wspólna sypialnia.
Miał być tylko zwykłym współlokatorem. Stał się moją obsesją.
Natan jest wszystkim, przed czym ostrzegali mnie rodzice. Jest mrokiem, który wchodzi bez pukania i zuchwale zajmuje moją przestrzeń. Każdym spojrzeniem rzuca mi wyzwanie, a każdym chrapliwym szeptem przypomina, że w tym mieszkaniu to on dyktuje warunki.
Twierdzę, że go nienawidzę. On twierdzi, że kłamię.
I ma rację, bo gdy mijamy się w wąskim korytarzu, nie szukam ucieczki. Szukam powodu, by zostać.
To nie jest zwykły romans. To wojna na dotyki, spojrzenia i urwany oddech. Obiecałam sobie, że nie dam mu satysfakcji. Ale prawda jest taka, że Natan jest już głęboko pod moją skórą. A ja zaczynam kochać ten ból.