Evanlyn_Cassandra
- LECTURAS 327
- Votos 34
- Partes 10
Will wstał z uśmiechem na ustach. Nie spodziewał się jeszcze, jaki ból i cierpienie przyniesie nadchodzący dzień, który wydawał się zgubnie piękny. Spojrzał przez okno na zielony las, rosnący niedaleko małej chaty w której mieszkał wraz z Haltem. Wstał i pospiesznie ubrał się, po czym poszed ł do kuchni. Po drodze zdziwił się, ponieważ czuł, że coś się zmieniło. Coś jest inaczej... Nie zdawał sobie sprawy, że zabrakło zapachu kawy, który zazwyczaj wzbogacał o kolejną nutę zapach poranka. Gdy wszedł do kuchni, stanął jak wryty. Ujrzał obraz nędzy i rozpaczy- Halt leżał na podłodze skulony. Od czasu do czasu wydawał z siebie miarowe zawodzenie.