tysiawrites
- Reads 9,016
- Votes 295
- Parts 40
Czasem spotykamy ludzi, którzy pojawiają się w naszym życiu dokładnie wtedy, gdy najbardziej nie powinni.
I dokładnie wtedy, gdy najbardziej ich potrzebujemy.
Solana wierzy w świat. W ludzi. W to, że dobro wraca. Jest jak słońce - ciepła, jasna, uparta w swojej wierze, że każdy zasługuje na miłość.
Luca nauczył się nie wierzyć w nic. Nosi w sobie stratę, winę i ciszę, która potrafi krzyczeć głośniej niż słowa. Ucieka przed uczuciami, bo wie, jak bardzo potrafią niszczyć.
Ich spotkanie nie miało sensu.
Ich historia nie miała prawa się wydarzyć.
A jednak między bólem a śmiechem, między ucieczką a pragnieniem bliskości rodzi się coś, czego żadne z nich nie planowało - coś prawdziwego. Coś, co leczy... i rani jednocześnie.
To opowieść o miłości, która przychodzi w najmniej odpowiednim momencie.
O stracie, która zmienia wszystko.
O wyborach, które łamią serca - także te, które kochają najmocniej.
Bo czasem największym aktem miłości
nie jest zostanie.
Tylko odejście.