WojaRafal's Reading List
2 stories
Artysta by AronAleksander1999
AronAleksander1999
  • WpView
    Reads 6,720
  • WpVote
    Votes 2,341
  • WpPart
    Parts 61
Mark Tevlingner, doświadczony detektyw wydziału zabójstw w angielskim mieście Great Harrington, od lat prowadzi podwójne życie. W świetle policyjnych reflektorów uchodzi za skutecznego i skrupulatnego śledczego, ale w cieniu swoich własnych sekretów jest kimś zupełnie innym - seryjnym mordercą, jednym z potworów których sam ściga. Jego ofiarami są młode kobiety, a jego obsesją nie jest samo zabijanie, lecz sztuka. Każda śmierć to dla niego akt twórczy, a każda ofiara staje się inspiracją dla portretu, który unieśmiertelnia jej istnienie. W jego przekonaniu nie ma nic cenniejszego niż życie - a skoro jego obrazy okupione są ludzkim istnieniem, to ich wartość jest absolutna. Kiedy wreszcie decyduje się upublicznić jedno ze swoich dzieł, nie spodziewa się, że los podaruje mu najbardziej przewrotny dar - zostaje przydzielony do śledztwa w sprawie swoich własnych zbrodni. Początkowo czuje dreszcz ekscytacji, niemal dziecięcą radość kiedy patrzy jak jego koledzy mozolnie układają tropy, które on sam dla nich pozostawił, jak snują teorie, nieświadomi, że odpowiedź stoi tuż obok nich. Jednak wszystko komplikuje się gdy gdy do miasta przybywa ktoś, kto zna jego sekret.
Zielone motyle by KMironczuk1
KMironczuk1
  • WpView
    Reads 877
  • WpVote
    Votes 75
  • WpPart
    Parts 7
Zdradzona przez narzeczonego dziewczyna w chwili impulsu postanawia porzucić wszystko i wyjechać z Polski. Korzysta z okazji i przyjmuje posadę opiekunki starszych osób. Chociaż nie miała wcześniej styczności z tym zawodem, szybko odnajduje się w pracy i w nowym otoczeniu, czemu sprzyja malownicze południe Włoch. Pewnego dnia staje przed nią ktoś, kto mógłby przywrócić jej wiarę w mężczyzn. Historia jak dziesiątki innych, a jednak... ...wszystko zmieniają zielone motyle, akwarele podrzucane pod drzwi i pistolet w schowku samochodu. Okazuje się, że małe miasteczko ma swoje tajemnice, a senne popołudnia stają się pełne wydarzeń. Ci, którzy nie śpią, pokazują drugie oblicza. Co to znaczy, gdy kobieta zamiast kwiatów dostaje zakrwawioną koszulę? *** - Jesteś mi winna śmierć - powiedział sucho, a oczy w zachodzącym słońcu lśniły mu dziwnym intensywnym światłem. Spojrzała na niego, nieruchomiejąc. - Nie prosiłam o nią - szepnęła. - Ta pani zawsze przychodzi nieproszona - zaśmiał się, ale natychmiast spoważniał. - A czasem ktoś musi ją przyprowadzić. - W parodii toastu uniósł ponownie napełniony kieliszek. - Pij. Za tych, którzy spacerują z kostuchą pod rękę.