Przeczytane MARVELLL
17 stories
Ugh wrong number (tłumaczenie PL) //W TRAKCIE KOREKTY// by parszywcio
parszywcio
  • WpView
    Reads 159,030
  • WpVote
    Votes 9,924
  • WpPart
    Parts 57
Tłumaczenie PL, od 46 rozdziału moja własna kontynuacja, bo autorka nie kontynuuje. Jak ktoś nie przepada za wątkami LGBT to polecam czytać tylko oryginał, czyli do 45 rozdziału xd W trakcie korekty, ale i tak NIE polecam serdecznie. *** Opis przetłumaczony: To tylko kolejna historia o tym jak Tony Stark spotyka swojego jeszcze nie syna Petera Parkera i o ich przygodach. Avengersi odnajdują się tu w roli wujków i ciotek. Ciocia May jest tu toksyczna, więc jeśli nie lubisz czytać takich historii nie czytaj tej. Co jeśli Peter będzie miał możliwość stażu w Stark Industries? Co jeśli rosnąca sława Spider-Mana sprawi, że Avengers będą chcieli go poznać? Nie chcę żeby to powiadanie było smutne, nie będzie tu Hydry, jeśli tak myślicie, ale pojawi się trochę dramy i znęcania. Nie będzie smutno, obiecuję (przez większość czasu). :) PS: Wyobrażam sobie Spider-Mana jako Toma Hollanda, ale wy możecie wyobrażać go sobie jak tylko chcecie. *** Książka nie należy do mnie, ja tylko tłumaczę. Błędy wytykajcie śmiało w komentarzach, to poprawię. Ps.: bohaterowie są tutaj ślepi, a IQ Petera jest wywalone w kosmos, ale opowiadanie trochę nadrabia fabułą. Original story "Ugh wrong number" by Spiderman7578776 on wattpad.
Przypadek czy przeznaczenie? | Peter Parker by Youxti
Youxti
  • WpView
    Reads 84,679
  • WpVote
    Votes 4,830
  • WpPart
    Parts 50
Gdy zagubiony nastolatek przypadkiem myli numery... jego życie obraca się o sto osiemdziesiąt stopni.
(Nie) Potrzebuje pomocy, panie Stark by TobiMilobi
TobiMilobi
  • WpView
    Reads 38,330
  • WpVote
    Votes 2,552
  • WpPart
    Parts 18
(Nie) Radzę sobie... (Nie) Chcę być sam... (Nie) Wiem, co robić... (Nie) Jestem samodzielny... (Nie) Potrzebuje pomocy, panie Stark...
𝐖𝐞'𝐫𝐞 𝐍𝐨𝐫𝐦𝐚𝐥𝐥𝐲 𝐊𝐢𝐥𝐥𝐞𝐫𝐬 ~ 𝐒𝐭𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫 by Mistrally
Mistrally
  • WpView
    Reads 71,265
  • WpVote
    Votes 4,073
  • WpPart
    Parts 52
Miliarder, człowiek ze stali. Przez wielu uznawany za najbardziej egoistycznego dupka na świecie. Jednak pod żelazem, garniturem i kontrowersyjną osobowością skrywa się ktoś inny. Tak odmienny i ludzki. Po zerwaniu ze Steven'em Rogersem w jego życiu pojawia się ktoś nowy, o niezwykłych zdolnościach. Los jednak nie dał im łatwej drogi. Chwilę po spotkaniu z tajemniczym bohaterem, rozdziela ich jedno, krótkie słowo i szpitalna biel. Jednak czy Stark się podda? Czy jednak zrobi wszystko, by nie budzić się rano samotnie? ############################# Hej! To moje pierwsze opowiadanie, od którego zaczynam swoją przygodę z Wattpadem! Miłego czytania! ~ Początek - 20 sierpnia 2019 ~ Przerwa - 7 grudnia 2019 na 8k wejść ~ Wznowienie - wrzesień 2021 przy 47k wejść
Strachliwy Pajączek i Ciekawski Najemnik by TobiMilobi
TobiMilobi
  • WpView
    Reads 28,192
  • WpVote
    Votes 2,024
  • WpPart
    Parts 25
23 razy, gdy Peter/Spiderman uciekł od Wade'a/Deadpool'a i jeden raz, gdy tego nie zrobił. [Kalendarz Adwentowy]
Pod maską 🕸️ Spider-Man  by Nateska2137
Nateska2137
  • WpView
    Reads 2,073
  • WpVote
    Votes 173
  • WpPart
    Parts 13
Peter chce nagrać podanie aby dostać się na staż do Pana Stark'a. Zdaje sobie jednak sprawę że mimo pewności siebie Spiderman Peter jest po prostu szarą myszką. Chciałby to zmienić. Może się uda?
Zmiany       Irondad&Spiderson by TonyStarkFan1
TonyStarkFan1
  • WpView
    Reads 31,414
  • WpVote
    Votes 1,543
  • WpPart
    Parts 13
Od śmierci w wypadku wujka Bena życie Petera Parkera nie układało się najlepiej, ciocia May nie mogła poradzić sobie ze stratą co mocno odbiło się na naszym bohaterze jednak kiedy Peter otrzymuje starz nie gdzie indziej niż w StarkIndusties pojawia się szansa na lepszą przyszłość... Czy egocentryczny miliarder będzie potrafił pomóc chłopcu? Czy Peter pozwoli mu na to? ‼️ Okładka nie jest zrobiona przeze mnie
Zły numer- Irondad by _kolerzanka_
_kolerzanka_
  • WpView
    Reads 30,016
  • WpVote
    Votes 1,171
  • WpPart
    Parts 14
Peter to szesnastoletni chłopak z (nie)zwykłym życiem. Bowiem chłopak jest Spider-Manem i na co dzień ratuje bezbronnych mieszkańców nowego Yorku. Jednak co się stanie gdy chłopak pewnego dnia pomyli numery i zacznie pisać z dziwaczną grupą ludzi? PO KOREKCIE
Rany się goją | Strange Family by AgogKot
AgogKot
  • WpView
    Reads 8,854
  • WpVote
    Votes 484
  • WpPart
    Parts 31
Fragment na zachętę (wybrałam jakiś z pova Starka): "(...)Po chwili byłem już pod odpowiednią salą i chwyciłem klamkę z zamiarem zobaczenia się z Peterem ale obok mnie pojawił się nie kto inny jak Doktor Strange. Mężczyzna chwycił moją rękę, odciągając ją od klamki. - Nie można przeszkadzać w operacji Tony - powiedział a ja wyrwałem rękę z jego uścisku i spojrzałem się na niego morderczym spojrzeniem. - Nie jesteśmy na ty - warknąłem - A poza tym, bo co? Ja mogę robić co mi się podoba. - Bo jeżeli tam wejdziesz, to przerwiesz operację a nie wiadomo czy ta stracona minuta na wyganianiu ciebie, nie odejmie mu życia - westchnął Strange a ja zmrużyłem oczy - Lepiej wracaj do domu się trochę zdrzemnąć. Przyda ci się sen. - Wyganiasz mnie? Myślisz, że się ciebie posłucham? - spytałem z pogardą. Po sekundzie tego pożałowałem, bo czarodziej jakimś portalem przeniósł mnie razem z sobą do jakiegoś pustego gabinetu i przygwoździł do ściany. - Ej, ej, ej! - oburzyłem się gdy ten jedną ręką unieruchomił mnie a drugą wyczarował jakiś kubek z dziwnym napojem. - Pij to - rozkazał podając mi kubek. - Nie! Znów tam pewnie coś dosypałeś! - odmówiłem, chwytając rękoma jego nadgarstek ręki, którą mnie trzymał. - Zmuszę cię, jeśli nie wypijesz tego z własnej woli - odparł wyjątkowo poważnie Doktor Strange, przyglądając mi się ze zmrużonymi oczami i zmarszczonymi brwiami. Gdy chciałem się mu wyrwać, to zaczarował kubek, żeby lewitował a mnie złapał też drugą ręką. - Dobra! Poddaję się! - warknąłem widząc, że kubek się do mnie zbliża. Będę miał przez to koszmary! Co jak w tym kubku jest trucizna?! Czy właśnie tak ma skończyć wielki Tony Stark?(...)" • Historia o Peterze, któremu standardowo wszyscy umierają ale znajduje oparcie u Starka i Doktora Strange'a, którzy najpierw się nienawidzą ale później wiadomo co hehe :3 • Ironstrange
Boys Don't Cry by Neko4751
Neko4751
  • WpView
    Reads 198,649
  • WpVote
    Votes 15,571
  • WpPart
    Parts 79
"-A więc zwiałeś?- rzucił milioner, posyłając chłopcu oskarżycielskie spojrzenie, którego ten nie mógł zobaczyć. Peter znów wzruszył ramionami, zaciskając usta- jesteś tu sam?- spytał Tony. Uznał milczenie młodszego za odpowiedź twierdzącą- a to? To twoje?- wskazał na laptop. Brunet kiwnął niepewnie głową. Czarnowłosy przez chwilę wpatrywał się w chłopca w oniemieniu. Laptop należał do niego. Laptop, z którego ktoś obrabował banki z kilkudziesięciu tysięcy dolarów, włamał się do bazy Tarczy i napisał obraźliwe maile do dyrektora największej organizacji antyprzestępczej na świecie, należał do czternastoletniego chłopca. -Ukradłeś go- oznajmił bezceremonialnie milioner. -Nie!- warknął natychmiast Peter. Tony zaśmiał się cynicznie, kręcąc głową. -Pakuj się- rozkazał, odsuwając się od rzeczy chłopca. -Niby dlaczego?- rzucił chłopiec, splatając ręce na klatce piersiowej. Tony wypuścił głośno powietrze. -Pakuj się, albo to wszystko tu zostaje. Bo ty na pewno nie możesz tu zostać. I nie dyskutuj- powiedział, gdy zobaczył, jak młodszy otwiera usta- oboje wiemy, że nie masz ze mną szans."