Polecam❤️
3 stories
At the End of the Match, It Was You by misiawriter
misiawriter
  • WpView
    Reads 2,687
  • WpVote
    Votes 54
  • WpPart
    Parts 1
Nigdy nie prosiła o wieczność. On po prostu obiecał, że to nic takiego. Kiedy cicha kelnerka spotyka najjaśniejszą gwiazdę hiszpańskiej piłki nożnej w najzwyklejszym miejscu - kawiarni - ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewa, jest stanie się epicentrum jego ukrytego świata. Dla niej on jest Leo: ciepłooki, łagodny, rozdzierająco ludzki. Dla świata jest Calem: idolem, gwiazdą, mistrzem. Ich więź jest powolna, surowa i prawdziwa - do czasu, gdy milczenie staje się potężniejsze niż prawda, a sekrety zaczynają dusić to, co kiedyś wydawało się wieczne. A kiedy los rozgrywa swoją najokrutniejszą kartę, pozostają jej tylko jego listy, pisane w chwilach, gdy wiedział więcej niż mówił. „At the End of the Match, It Was You" to opowieść o miłości, która wykracza poza stadiony i światła reflektorów, o rzeczach, które pozostały niewypowiedziane i o rodzaju pożegnania, które nie kończy się słowem, ale oddechem. To nie jest historia miłosna. To opowieść o miłości.
Aunque el mundo se derrumbe te miraré. by xxaxela
xxaxela
  • WpView
    Reads 36,352
  • WpVote
    Votes 1,721
  • WpPart
    Parts 29
Dwudziestoletnia Catalina Valverde, dostaje szansę, nie do zmarnowania. Trafia do sztabu znanego klubu, na całym świecie gdzie grają zawodowcy. Ale nie zapomina o jednym. Pedri Gonzalez. Były przyjaciel, osoba obiecująca dziewczynie, wszystko a ku końcowi, zostawiająca ją na pastwę losu po uzyskaniu sukcesu. Co w tym momencie zrobi Catalina? Zniszczy to wszystko, co zbudował chłopak, a może pomoże mu osiągnąć jeszcze więcej niż dotychczas?
WILDEST DREAMS | Pablo Gavi by zofiawg
zofiawg
  • WpView
    Reads 15,836
  • WpVote
    Votes 900
  • WpPart
    Parts 57
Czasem los splata ścieżki ludzi, którzy nigdy nie powinni się spotkać. Czasem uczucia rodzą się tam, gdzie nie powinny. Czasem miłość jest tajemnicą, którą trzeba chronić za wszelką cenę. "- Dzień dobry, księżniczko Disneya, - mruknąłem. - Twój rycerz w korkach już wrócił." Gdzieś na obrzeżach światła, w cieniu nie swoich decyzji, stoją blisko siebie. Zbyt blisko. Palce muskają się przypadkiem - albo wcale nieprzypadkowo. W powietrzu unosi się coś więcej niż zapach lata, coś, czego nie wolno nazwać na głos.