NikolaiAmosa
WERSJA BETA / KONTYNUACJA I POPRAWKI W DRUGIEJ POWIEŚCI
Wszystko zaczęło się, kiedy kobeta po raz pierwszy zobaczyła szlachcica. Nie wiedziała kim był, nosił maskę wenecką i przechadzał się po terenach cyrku. Na początku pomyślała, że mają nowego członka grupy i wiele się nie myliła. Cyrk podupadał i potrzebne były kolejne ręce do pracy.
Mężczyzna był drobny, wychudzony i miał długie włosy, byli zupełnym przeciwieństem... przynajmniej w obecnej sytuacji, kiedy Aria przybrała postać wysokiej kobiety o długich złotych włosach.
Trudno było opisać konkretny wygląd dziewczyny... jeśli w ogóle nią była. Zmiennokształtna istota z pierwszym imieniem kobiecym, drugim męskim, choć w męskim ciele nigdy dobrze się nie czuła. Nikt jej nie mógł powiedzieć kim była przy narodzinach... ale teraz nie o tym. Będzie na to czas.
Historia dopiero się zaczęła... i nie tylko ich.