Lista Lektur autorstwa Roling_foal
2 story
Znaleziony {Wilcze Kroniki} (ZAKOŃCZONE) بقلم Szkodniczka
Szkodniczka
  • WpView
    مقروء 4,433
  • WpVote
    صوت 540
  • WpPart
    فصول 46
Nikt nie wie skąd konkretnie Tony wziął się na progu niewielkiego domku, stojącego samotnie w środku lasu. W koszyku, w którym leżał nie było żadnego listu, czy pamiątki, mającej wskazać jego pochodzenie, a ten kto go podrzucił, był ledwie widoczną w śnieżnej zamieci sylwetką, tonąca gdzieś w mroku. Teraz zbliża się jeden z najważniejszych dni w życiu znalezionego chłopca. Po latach nauki, ćwiczeń i wytrwałości nadszedł czas, by przekonać się czy jest on gotów ze Szczeniaka stać się Wilkiem i odnaleźć swoja rolę w szeregach elitarnej grupy, jaką jest Wataha, podążając w ślady przybranego ojca i dziadka. Czekające na niego próby nie są łatwe, wymagając od niego nie tylko sprawności fizycznej, ale również przenikliwości umysłu, który w kluczowym momencie może okazać się zbyt rozproszony przez tajemnice przeszłości. @ZatokaGwiazd
Odzyskać Wolność {Wilcze Kroniki} (ZAKOŃCZONE) بقلم Szkodniczka
Szkodniczka
  • WpView
    مقروء 251,088
  • WpVote
    صوت 15,338
  • WpPart
    فصول 120
Chłopak kulił się w swojej celi, nie miał imienia, przynajmniej już nie. Kiedyś jego ojciec wołał go nim, jednak minęły lata od kiedy ostatni raz je usłyszał i w końcu zatraciło się ono w jego pamięci. Teraz jego ojca nie było, a nawet jeśli by się spotkali ten nie mógłby go poznać. Tak niewiele pozostało po jego ukochanym synu, którego utracił. Drobne, jednak umięśnione ciało wychudło, ukazując kości, rumiana cera stała się blada, pokryły ją plątaniny blizn, strupów i ran, które nie chciały się zagoić. Z ciepłych, płonących radością i ciekawością świata oczu pozostało tylko jedno, a jego blask dawno znikł, zastąpił go strach i ból, rozpaczliwe wołanie o pomoc, litość, a nawet o śmierć. Wiecznie niesforne ciemne kosmyki krótkich włosów, urosły, sięgając dołu pleców, stały się brudne, tłuste, zlepione krwią. On cały był brudny. Porządne ubrania zamieniły się w szmaty, ledwie okrywające jego ciało. Głos, który śpiewając zamieniał krzyki w cisze, którego zdawały się słuchać nawet szumiące drzewa umilkł. Kiedyś jeszcze krzyczał w rozpaczy z bólu, jednak teraz nie miał nawet krzyku. Palce niegdyś delikatnie ciągające struny, potrafiące utkać melodie, które oczarowywały wiatr, drżały okaleczone. Z dawnego bohatera stał się niewolnikiem... A nawet czymś gorszym, podlejszym... Kiedyś jeszcze wierzył, że się uwolni, że powróci do ojca. Ale zabrano mu wiarę, zabrano nadzieję, dumę, honor, intymność, tak samo jak zabrano to co kochał najbardziej: wolność. A jednak coś się zmieniło i do jego celi znów zaczęły wpadać promienie słońca, przypominając mu o istnieniu świata na zewnątrz... Czy możliwe, że jeszcze kiedyś uda mu się do niego wrócić? Że jeszcze raz ogrzeje twarz, patrząc w błękitne niebo... może nawet się uśmiechnie?