_oklok_
- LECTURES 193
- Votes 17
- Chapitres 3
Zimne dłonie, zimna trawa
Zimne twoje jest spojrzenie
Czemu miły znów kaleczysz
duszę moją zapomnieniem?
Opowiadasz o Berlinie,
że tam razem ślub weźmiemy
A pojutrze, niby obcy
znowu w tłumie się miniemy
za dzień znowu mi opowiesz
o Berlina złotym wschodzie
I zaśniemy tamtej nocy
W momentalnej, radej zgodzie
zapomnieliśmy zupełnie,
mniej jest mostów a nie granic
Ale walczyć ponoć warto
więc zawalczmy, choćby na nic