Czarna_Kocia
Lloyd miał tylko dotrzeć na trening.
Jedna droga.
Jeden dzień.
Jedna chwila.
I nagle... znika.
Gdy Zielony Ninja przestaje odpowiadać, w Ninjago zaczyna rosnąć niepokój. Drużyna ninja rusza na poszukiwania, nie wiedząc jeszcze, że ich przyjaciel jest gdzieś daleko... uwięziony, ciężko ranny i walczący o każdy oddech.
Bo ktoś czekał na tę chwilę.
Ktoś, kto nie chce wojny.
Nie chce zniszczyć miasta.
On chce tylko jednego.
Złamać ojca.
Chen powraca z planem znacznie okrutniejszym niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Wie, że Garmadon ma jedną słabość - swojego syna.
Dlatego Lloyd musi cierpieć.
Musi krzyczeć.
Musi błagać.
Musi wołać swojego ojca.
A Garmadon ma to wszystko zobaczyć.
Bez możliwości pomocy.
Bez możliwości ratunku.
Bez możliwości zatrzymania bólu własnego dziecka.
Podczas gdy Lloyd powoli gaśnie, drużyna ninja przeszukuje całe Ninjago, nie wiedząc jak blisko są spóźnienia się o kilka minut... o jeden oddech... o jedno bicie serca.
Bo Chen przygotował coś jeszcze.
Spektakl.
Chce pokazać całemu światu moment, w którym Zielony Ninja umiera.
Moment, w którym ojciec pęka.
Moment, w którym nadzieja gaśnie.
Ale nawet w najciemniejszej chwili jest coś, czego Chen nie przewidział.
Miłość rodziny.
Głos matki.
Głos ojca.
Kołysanka śpiewana nad rannym synem.
Czasem jeden szept potrafi zrobić więcej niż cała magia świata.
Czasem jedno słowo może sprowadzić kogoś z powrotem z granicy życia i śmierci.
A czasem największą walką nie jest pokonanie wroga...
tylko nie pozwolić komuś odejść.
🖤 Jedno zdanie o tej historii
To nie jest historia o walce ninja.
To historia o ojcu, który prawie stracił syna... i synu, który wrócił, bo usłyszał kołysankę...
Ta historia zawiera bardzo emocjonalne i ciężkie sceny.
sceny cierpienia bohatera
przemoc psychiczna
przemoc fizyczna
tortury (bez szczegółowych opisów)
silne emocje
relacja ojciec-syn
momenty rozpaczy
dużo scen płaczu