sevngmo143
- LECTURES 456
- Votes 93
- Chapitres 11
-𝓮𝓼𝓬𝓪𝓹𝓮 𝓷𝓸𝔀
*
🌑--> Ratował za każdym razem, nie pozwalał nigdy umrzeć. A ten nachalnie upadał, ale zdecydował w końcu uciec wraz z nim.
𝓝𝓲𝓮 𝓹𝓸𝔃𝔀𝓸𝓵𝓮.
"[...]- Dlaczego tak bardzo chcesz umrzeć?
- Nie wiem! Może przez moich rodziców, może przez to, że na każdym kroku musi mi się coś dziać! A może po prostu przez samego siebie! - krzyczał. - Mam dość! Chce po prostu zaznać tego spokoju, wyczekiwanego ode mnie od tak dawna! - płakał, ale jego głos był pewny, nie zastanawiał się nad tym, co mówił. - Za każdym jebanym razem musisz mnie ratować, chociaż doskonale wiesz, że tego nie chce. Za każdym razem.
- I nadal będę to robić [...]"
*
Nie shipuje kidoli, ff to jedynie wyobraźnia autora, proszę nie brać krytyki ze strony bohaterów na poważnie, wszytko to tylko fikcja
uwagi:
- próby / myśli samobójcze
- samookaleczanie itd.
- tematy wrażliwe
- porwania, uprowadzenia i tym podobne
- fanfik nie dla osób o słabych nerwach.
- zmiana wieku i wzrostu bohaterow
- rozdziały nie sa oparte na tłumaczeniu całych piosenek, zdania w tytule rozdziałów sa wyrwane z fabuły; zdania z piosenek ktore sa podane w tytule rozdziałów, najbardziej pasowały jedynie kontekstem tego zdania do rozdziału.