moje dziela sztuki
4 stories
„Cappuccino" | Bakugo Katsuki by karukq
karukq
  • WpView
    Reads 59
  • WpVote
    Votes 17
  • WpPart
    Parts 3
‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎‎ ‎ ‎ ‎‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎II TOM Cappuccino jest delikatne, kremowe i łagodne w smaku. Filiżanka jest wystarczająco ciepła by ogrzać dłonie. Sachiko trzyma ją z wahaniem, jakby nie mogła uwierzyć, że po dolaniu mleka już nie parzy. 𖦹₊˚⊹☕⊹˚₊𖦹 Kiedy kawa stygnie, zostaje aromat i miękka pianka na powierzchni. Smak zostaje ten sam, delikatny, kojący, jakby mimo minionego od przygotowania czasu, kawa nie straciła jakości. Łatwo się do tego przyzwyczaić. 𖦹₊˚⊹☕⊹˚₊𖦹 Katsuki uczy się powoli. Parzy mleko, dodaje syrop i mniej kawy niż zwykle. Patrzy jak para unosi się do góry wolniej, rozprasza między nimi. Stawia filiżankę przed nią i czeka, aż się uśmiechnie.
+10 more
„Czarna Kawa" | Bakugo Katsuki by karukq
karukq
  • WpView
    Reads 804
  • WpVote
    Votes 223
  • WpPart
    Parts 16
‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎‎ ‎ ‎ ‎‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ I TOM Czarna kawa, zbyt mocna, gorzka i gorąca po świeżym zalaniu. Parzy usta, język i dłonie jeśli zbyt długo przytrzymasz filiżankę. Sachiko trzyma ją długo, jakby wierzyła, że jeśli przyzwyczai się do bólu, on w końcu przestanie palić. 𖦹₊˚⊹☕⊹˚₊𖦹 Kiedy kawa stygnie, traci zapach i ciepło, które wcześniej mogło ogrzać dłonie. Smak zostaje ten sam, tylko cięższy, a gorycz jest jedynym co przypomina, że jeszcze się coś czuje. Przecież można się do niej przyzwyczaić. 𖦹₊˚⊹☕⊹˚₊𖦹 Katsuki robi to już automatycznie. Bierze kubek, nalewa wrzątek, miesza, stawia przed nią. Patrzy jak para unosi się do góry i znika, czuje parujący aromat i ciepło bijące z kubka. Nigdy nie zauważa, że ona już jej nie pije.
„Na Cztery Łapy" | Bakugo Katsuki by karukq
karukq
  • WpView
    Reads 3,724
  • WpVote
    Votes 429
  • WpPart
    Parts 33
‎ ‎ Bakugo Katsuki nie wierzył w szczerość, dobroć i bezinteresowność. Wierzył za to w siłę, determinację i własne pięści. Problemy, które dało się rozwiązać zwykłą rozmową, rozwiązywał poprzez groźby, zastraszania i bójki. Żył w bańce swoich przekonań, których nie sposób było zmienić. ⋆。°✩₊🐾₊✩°。⋆ Spotykając dziewczynę uciekającą przed swoim największym lękiem w odludnej części miasta, po zmroku, nie spodziewał się ponownego spotkania. A już tym bardziej nie był w stanie przewidzieć nagłego przebicia jego bańki. ⋆。°✩₊🐾₊✩°。⋆ Choć zawsze trzymał się z dala od ludzi dziwnych, słabych i tych, którzy coś ukrywali, coś w niej go drażniło, coś przyciągało, coś nie dawało spokoju. Im bardziej próbował się od niej oddalić tym bardziej świat przyciągał ich do siebie. A to wszystko wyłącznie po to, by wylądować na czterech łapach.