reagg_starc
Święta Bożego Narodzenia w Gotham City to jedyny czas w roku, gdy jest cicho. W końcu wszyscy, nawet przestępcy, mają jakichś bliskich, z którymi chcą spędzić ten wyjątkowy czas...
Wszyscy z wyjątkiem Jokera. On nienawidził świąt, przypominały mu o od dziecka spędzanych samotnie w starych fabrykach Wigiliach, ze świadomością że jego rówieśnicy w tym samym czasie upychali się jedzeniem po gardło i rozrywali kolorowe opakowania, by odkryć zabawki z wcześniej wręczonej rodzicom liście żądań dla nieistniejącej postaci grubego dziadka w czerwonym fartuchu.
﹡٭﹡﹡٭✳⊹﹡٭✳⊹﹡٭✳⊹٭✳
Święta miały dla Jokera jeszcze jedną wadę: Jest to jeden z niewielu dni w roku pozbawiony Batmana ścigającego go na każdym kroku i próbującego pozbawić go wolności, co dla klauna było patologicznie nader podniecające - bowiem pomimo wrażenia bezdusznego drania (którym naturalnie był!) niezdolnego do miłości Joker darzył tego jednego mężczyznę w czarnej masce specjalnym uczuciem, które można by nawet wpasować w ramy miłości.
﹡٭✳⊹﹡﹡٭✳⊹﹡٭✳⊹﹡٭✳⊹
W tym roku jednak w dniu Wigilii Bożego Narodzenia zielonowłosy klaun postanowił coś zmienić. Sprawić, że osoby takie jak on, które nie miały możliwości zaznać Magii Świąt, będą mogły po raz pierwszy jej odczuć, oraz wyznać pewnemu mężczyźnie w czarnej pelerynie swój największy powód do samonienawiści.
﹡٭✳⊹﹡٭﹡٭✳⊹﹡٭✳⊹﹡٭✳⊹
Merry Christmas, everyone!