ps_swann
Miłość nie zawsze wchodzi głośno. Czasem siada obok - cicho, nieproszona, między słowami .
Ona - nowy rozdział, nowe miasto, bagaż, którego nie pokazuje nikomu.
On - uśmiechnięty, ironiczny, ale w oczach cień czegoś, czego nie potrafi zostawić za sobą.
To miała być tylko praca.
Tylko zwykłe dni w biurze.
Ale kiedy wszystko inne znika, zostaje coś... czego nie da się nazwać.
I może właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa bliskość.
Bez słów.
Bez dotyku.