AsiaJuszka2026
To nie Marvel. Nie romantasy.
Tu bogowie nie kochają.
Wymagają ofiary.
Nie czytasz tego świata.
Wchodzisz do niego.
Wychodzisz - wynurzasz się z niego, lecz już nie taki sam.
Asgard to opowieść o bogach, którzy mają władzę nad światami, a mimo to nie potrafią zapanować nad własnymi sercami.
To fantasy inspirowane mitologią nordycką, lecz zbudowane według własnych zasad.
Moja luźna, autorska interpretacja.
O Wszechwładcy, który stworzył swoje największe dzieło, a potem zapragnął tego, czego nie wolno mu mieć.
O trzech Nornach zamkniętych w Domu Czasu - kobietach, które znają los wszystkich, lecz nie mogą wybrać własnego.
O miłości, poświęceniu, wolności i cenie wyborów.
Bo co wybierzesz, gdy świat potrzebuje cię bardziej niż człowiek, którego kochasz?
Obowiązek czy pragnienie?
Przeznaczenie czy własny wybór?
Poświęcić jedną osobę, by ocalić tysiące -
czy ocalić ją i pozwolić światu zapłacić?
W Asgardzie nie ma prostych odpowiedzi.
Są bogowie, którzy kochają.
Zdradzają.
Boją się straty.
Podejmują złe decyzje z dobrych powodów.
A nad nimi płyną srebrnoniebieskie nici, przędące cudze życia.
Nici, które wyznaczają drogę.
Nici, których nie powinien dotknąć nikt.
Do czasu, aż ktoś odważy się przeciąć jedną z nich.
Bo czas można mierzyć.
Przeznaczenie można odczytać.
Ale miłości nie da się ani przewidzieć, ani zatrzymać.